ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Pyza na polskich dróşkach Szukam mechanika z Czestochowy lub okolic do Alfy 156 Alfa 156 V6 z Częstochowy - pomoże ktoś? Jak często podawać mieszankę jajeczną samcom? BIURO PODRÓŻY TRAVEL TIME CZĘSTOCHOWA Częstochowa w Street View na Google 1% podatku dla SpeleoKlubu Częstochowa skorupki jajek - jak często? Kolby- jak często podawać ? Częstochowa kiedyś Wylewanie wody z poidełka + kąpanie + sprzątanie w klatce |
Pyza na polskich dróşkachWitamMam pytanko co ile zmieniacie kuwetę kanarkowi ? Bo ja zmieniam co tydzień ? Czy to nie za długo nie rozwiną mi się bakterie po pokoju żadne ? I czym myjecie klitkę tak żeby usunąć bakterie ? Pozwoliłam sobie zmienić tytuł wątku na bardziej szczegółowy. Chiara (Adm.) tynbark1 temat higieny jest drażliwy i ciężko uogólniać co powinno się robić i w jakich odstępach czasowych. Każdy z nas ma inne klatki/regały, ale sprzątać musimy wszyscy. Ja posiadam regały drewniane z naturalnymi żerdkami. Kuwety/szuflady mam drewniane i metalowe ( teraz zmieniam regał i będę miał już tylko metalowe są one dużo wygodniejsze). Na dno klatki kładę papier (typu xero lub ręcznik papierowy czy gazetę) i na to sypię drewienka bukowe. Generalnej wymiany całości dokonuję średnio co 5-6 dni (codziennie wyjmuję pozostałości po jedzeniu, piórka, i kupki). Ściany myję 1-2 razy w miesiącu bardzo ciepłą wodą z płynem do mycia naczyń. Żerdki także myję takim samym sposobem co ściany, mam własny sad więc wymiany dokonuję kilka razy w ciągu roku (kanarki lubią dziobać sobie i obrywać korę). Przed lęgami, po pierzeniu dezynfekuje klatki gorącą parą wodną z virkonem. Poidła i karmniki to w zależności od "zabrudzenia" myję i wkładam we wrzątek na chwilę. Tak jak wspomniałem nie można postawić jednej ogólnej tezy, że trzeba sprzątać co 2 dni czy raz na tyg. Wszystko trzeba dostosować do swoich warunków, rodzaju klatki i itp. Powiedz coś więcej jaką masz kuwetę/ co dajesz na dno? Nie popadajmy w paranoję i sprzątajmy tak abyśmy sami będąc kanarkiem dobrze się czuli w takim pomieszczeniu ![]() pozdr Artur jeśli chodzi o mnie to sprzątam dno klatki 2 razy w tygodniu (wymieniam papier) a czysczę całkowicie i odkażam wrządkiem i płynem do naczyń raz na 1.5 miesiąca (mam plastikowe dno klatki) oczywiście jesli sie ubrudzi kupkami ten palstik to myję pod bierzącą wodą z płynem Klatkę mam normalną jak wszystkie z wyjmowaną kuwetą . Na kuwecie sypie dużo piasku z baltyku .. I wymieniam to co 7 dni piasek i myje kuwete ![]() motylica to może być nic innego jak zwykły mol ubraniowy (z szafy wyleciał) lub żywnościowy (w kuchni gdzieś się zawieruszył), Niekoniecznie musi mieć to związek z twoim problemem.... więc spokojnie..... co do piasku z Bałtyku to nie jestem przekonana czy to dobry pomysł by dawać go kanarkom, W tym piasku jet baaardzo dużo soli (która szkodzi !!!! ) i bakterii które mogą szkodzić, przecież po tym piasku wszystko chodzi od zwierząt po ludzi, wiec ja bym uważała.... umyj gruntownie klatkę w płynie do naczyń lub odkażającym i wypłucz w gorącej wodzie a piasek kup w zoologicznym który jest bezpieczny i nie jest astronomicznie drogi. Dla przykładu kupiłam 4.5 kg piasek anyżowy z DAKO-ART i zapłaciłam 13 zł i mam go drugi miesiąc przy 4 klatkach więc opłaci sie ![]() Osobiście piasek zebrany gdzieś z plaży proponuję wyparzyć w piekarniku- zabije to wszystkie bakterie, a właściwości, które są potrzebne kanarkom (efekt żarna do trawienia pokarmu, rozdrabnianie ziaren) zostaje zachowany. Nie wiem tylko jak z tą solą- na pewno w zbyt dużych ilościach jest szkodliwa, chociażby na nerki... Lecz czy ten "nadbałtycki" piasek zawiera więcej soli, niż taki kupiony w zoologu? Trzeba by sprawdzić (przecież i oni skądś ten piasek biorą). Co do sprzątania klatek- zależy to od wielu czynników- wielkości klatki, ilości ptaków w niej, pory roku (wiadomo że w czasie pierzenia pióra fruwają wszędzie i nawet kilkakrotne sprzątanie w ciągu dnia problemu w 100% nie rozwiąże). Do dezynfekcji polecam Vircon, żerdki dodatkowo dobrze wyparzyć nad parą. Na dno można kłaść papier, byle nie gazetę- farba drukarska może byc trująca, a samiczki w okresie pobudzenia lubią go rwać. Każdy po jakimś czasie sam zauważa, co jaki czas klatka powinna sprzątana, a kiedy całkowicie "dezynfekowana" (wymiana żerdzi itp). Morski piasek nie nadaje się dla ptaków, w sklepach jest piasek kopany w piaskowni i dodawane są do niego różne dodatki. Wielu hodowców stosuje gazety, teraz do farby nie dodaje się ołowiu. Ja używam białego papieru do drukarek. Po dwie karteczki na szufladę. Wymieniam go codziennie wieczorem. Raz w tygodniu myję całą kuwetę. Piasek mają w piaseczniku, zawieszony i bardzo dobrze sobie z tym radzą. Jakoś obkupciany piasek z dna klatki do mnie nie przemawia. Raz w tygodniu również szoruję i wyparzam żerdki. Wodę w poidłach wymieniam codziennie rano, przy okazji je myję, raz w tygodniu razem z "wielkim sprzątaniem" wyparzam. Ogólnie karma, woda, papier w kuwecie - codziennie, wyparzanie klatki i akcesoriów - raz w tygodniu. Tak to u mnie wygląda ![]() A podłączę się tu z pytaniem nieco szczegółowszym. Jak sądzicie , lepsza metoda to sprzątanie częste i utrzymujace nieomalże sterylność w klatkach, czy tez takie podejście, że nie trzeba się z tym spinać, że drobnoustroje w brudnych klatkach uodporniają ptaki? Nie mylcie sterylności z częstym sprzątaniem bo to 2 różne sprawy W klatce ma być czysto a z pojemników na wodę i pokarm maja być tak czyste abyś mógł sam z nich jeść - Jeżeli codziennie szorujesz żerdzie, wyparzasz pojemniki, piasek prażysz co kilka dni, do codziennego mycia stosujesz środek odkażający, warzywa i owoce tylko gotowane to wtedy faktycznie pozbawiasz ptaka kontaktu z patogenami i taki ptak szybko łapie choroby Ja też stosuję gazety. Mam ptaki w klatkach z plastikowymi kuwetami i te myję raz na dwa tygodnie gruntownie, mniejsze klatki raz w tygodniu, ale zmieniam gazety regularnie. W jednej klatce mam grill i podkładam gazety na spód, tej nie trzeba tak często sprzątać, bo ptaki nie mają możliwości pobierania ze spodu resztek pokarmu, ani dostępu od odchodów. Tam gdzie są gazety, kładę jedną na drugą, więc też unikam pobierania resztek pokarmów. Ręczniczki papierowe próbowałam, tylko kanarki miały świetną zabawę z przemieszczania ich po klatce, więc odeszłam od tego. W niektórych klatkach mam podłoże drewniane, np. u papug, zmieniam raz na dwa tygodnie. Nie daję na spód żadnego piasku nigdy, piaski z minerałami zawieszam w klatce w osobnym pojemniczku. Uważam, że przesadna sterylność jest niezdrowa zarówno dla ludzi jaki i zwierząt. A propos gazet-lepiej chyba jednak używać zwykłych czarno-białych, nie chodzi o kolorowe magazyny? Jakoś mi się wydaje, że zbyt dużo farb drukarskich to zbyt dużo chemii. Jeszcze jeśli chodzi o drewienka np bukowe czy inna ściółkę, która najczęściej bywa stosowana w terrariach. Niedawno rozmawiałam ze znajomym który hoduje żółwie i jaszczurki, podobno te podłoża zatrzymują wilgoć- czyli moim zdaniem mogą być szczególnie dobre w hodowli astryldów, szczególnie amadyn i papug z tych rejonów świata, gdzie panuje większa wilgotność powietrza (np pd Ameryka). Ja osobiście zaczęłam stosować takie podłoże w klatce wróbliczek i po raz pierwszy widzę, że paputki z przyjemnością chodzą po dnie klatki- wcześniej na dół zlatywały tylko w celu kąpieli... Przepraszam za ten OffTopic, ale ta kwestia wyższej wilgotności pow. ma też taki aspekt, że szybciej rozwija się mikroflora (bakterie, grzyby itp),w zw z czym częściej trzeba sprzątać podłoże, a kuwetę odkażać. Ale coś kosztem czegoś. U kanarków obecnie też stosuję kartki do drukarki lub papier śniadaniowy (grubszy) i wymieniam je co tydzień- wtedy też myję kuwetę ludwikiem (chyba że sytuacja wymaga użycia silniejszego środka) a poidła i baseniki myję szczoteczką co kilka dni i wyparzam-w zależności od warunków pogodowych i trybu życia ptaków czasem co dwa dni, czasem rzadziej. dnia Pią 22:22, 05 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz To nie jest tak, że drewniane podłoże zatrzymuje wilgoć więc w okolicy jest większa wilgotność (bo rozumiem, że o to chodzi Chiarze). Te podłoża są higroskopijne, więc wciągają wilgoć. To ma zastosowanie w przypadku zwierząt, które wydalają mocz. U ptaków jednak nie ma osobno moczu. Jeśli chodzi o papugi to ja zdecydowanie odradzam stosowanie tych drewianych ściólek. I to zarówno tych z pociętych kawałków drewna, jak i takich jakby brykietów (mielone i prasowane, najczesciej kolby kukurydzy). Taka ściólka jest dla papug zagrożeniem. I nie tylko ja tak sądzę. U nas to jest w miarę nowe, ale np. w Stanach znane jest od dawna i tam wiele specjaistów to odradza (znane są przypadki śmierci papug). I prosze mi nie mówić, ze ktoś używa i nic się nie dzieje. Bo zawsze jest tak, że nie od razu i nie u każdego się coś dzieje. Przechodzi się na czerwonym świetle i nie za pierwszym razem wpada się pod samochód, przynajmniej nie każdy... "Drewno jednak jest wcześniej poddane specjalnej obróbce aby zwiększyć jego higroskopijność. Prawdopodobnie właśnie to jest przyczyną doniesień o przypadkach śmierci papug w wyniku zjedzenia. Ponadto drewno jest znakomitą pożywką dla bakterii, a w źle przechowywanych rozwijają się grzyby. Znane mi są przypadki zakażeń grzybiczych papug, które miały taką ściółkę. Ponadto w takiej ściółce monitorowanie odchodów jest praktycznie niemożliwe." http://www.papugi.dt.pl/PCI/artykulyC/CoNaDnoKlatki.asp - tu jest więcej o podłozach do klatki. Omawiam tam najważniejsze aspekty różnych podłoży czyli ich bezpieczeństwo dla ptaka oraz możliwość monitorowania odchodów. Z tym, że pod kątem papug. Różnica jest taka, że papugi mogą podłoze traktowac jak zabawki, mogą tez zjadać. Co do gazet, to kolorowe magazyny mają na ogól zły papier. Papier jest gładki, kredowy i odchody się na nim rozmazują, nie wysychają, bo papier w ogóle nie wchlania wilgoci. Kolorowa gazeta utrudnia też monitorowanie odchodów. ---- Natomiast co do pytania jak czesto sprzątać kaltkę. Wszystko zalezy od klatki, stosowanego podłoża, ilości ptaków (jeśli chodzi o kanarki, bo jeśli chodzi w ogóle o ptaki, to zalezy to też od gatunku, bo różne gatunki mają różne kupy) oraz tego czy ptaki schodzą na dno czy nie. Na pewno ptaki nie mogą chodzić po rozmazanych kupach. Trzeba więc sprzatać tak czesto zeby było czysto. Łuski nie są zagrożeniem, ale resztki mokrego pokarmu (warzywa, owoce, jajko) już są. ---- I jeszcze do pierwszych postów, które wprawdzie są napisane rok temu, ale odpowiem, może komus się przyda. Co do piasku morskiego to już AL napisała, ze się nie nadaje. Natomiast było pytanie o bakterie. Nie, w normalnie sprzatenej klatce nie namnożą się bakterie i nie "rozlezą" na pokój. Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Nazwą "motylica" pewnie okreslasz mole mączne. One się mogą rozwijać na resztkach z klatki, ale nie w samej klatce, a np. za szafą, za która wpadają resztki jedzenia. Pozdrawiam, Joanna Mam klatki 60x50x40 w jednej 2 kanarki w drugiej 3 sprzątam je raz na tydzień gruntownie. Dno wysypuję piaskiem i codziennie - może to nietypowe- odkużam odkużaczem ![]() ![]() Znane są przypadki śmierci ptaków trzymanych nie tylko na drewienkach, ale na gazetach czy papierze. Trzeba po prostu sprzątać, jak się to będzie robić za rzadko, to zaraza rozwinie się we wszystkim. Ja stosuję grube drewienka od 5 lat u papug i one się tym NIE pożywiają. Z gazetami i papierem była masakra, bo wędrowały po całej klatce i były rozszarpywane, przy drewienkach ptaki zaczęły bawić się zabawkami powieszonymi w klatce ![]() Znane są przypadki śmierci ptaków trzymanych nie tylko na drewienkach, ale na gazetach czy papierze. Trzeba po prostu sprzątać, jak się to będzie robić za rzadko, to zaraza rozwinie się we wszystkim. ale żaden ptak mi do tej pory nie zdechł z powodu drewienek. To jest własnie problem opierania się tylko na własnym doświadczeniu. MNIE żaden ptak nie padł. A co z tysiącami ptaków, które mają inni? Ja sie opieram włąśnie na doświadczeniu wielu osób. Bo to, że u MNIE coś nie wystąpiło, nie znaczy, że takiego czegoś nie ma. Jeśli ja przechodze na czerwonym świetle i nigdy nie wpadłam pod samochód, to nie znaczy, że przechodzenie na czerwonym świetle jest bezpieczne. Poza tym ja nie napisałam, że papuga od razu pada jak ma drwenienka. Napisałam, że to może być niebezpieczne i JA odradzam. Ja odradzam, Ty polecasz - i teraz niech każdy decyduje sam czyje zdanie jest bardziej wiarygodne. Ale nie pisz, że nie ma zagrozenia, bo jest, tylko Ty o tym nie wiesz. Pozdrawiam, Joanna Daruj sobie teksty o czerwonym świetle, nie są na temat.Ty chyba nie potrafisz rozmawiać bez atakowania kogoś? Na wilgotnych gazetach, które ptaki namoczą po kąpieli Twoim zdaniem grzybek się nie rozwinie, a resztki pokarmu nie zepsują? Mnóstwo hodowców trzyma ptaki na drewienkach i już był ten temat wałkowany. A piasek na dno klatki zmieszany z odchodami i dziobany przez ptaki jest dobry? Ja na pewno nie zrezygnuję z drewienek u papug, bo są zwyczajnie najlepsze, a moje papugi wyglądają na okazy zdrowia, a to dla mnie najważniejsze. Są przy tym czyste i tak się nie brudzą, nie brudzą również żerdek. Opisałam już co robiły z papierami i gazetami, może lepiej trzymać je na gołej kuwecie, żeby się ślizgały na odchodach? Jeśli ktoś zna swoje ptaki, to wie gdy im coś dolega i w razie potrzeby skontrolować odchody to żaden problem, na ciemnej gazecie też nie widać odchodów. Wniosek jest jedyny: WSZYSTKO TRZEBA REGULARNIE SPRZĄTAĆ. A w zakamarkach kuwety wilgotny pochlapany przez ptaki pokarm też się nie zepsuje? Jak masz pisklęta i zjedzą Ci resztki pokarmu, które zostały na gazecie, papierze czy piasku i się popsuły, to tak samo Ci się zatrują jak tym co zjedzą z drewienek. Każdy stosuje to co się u niego sprawdza. Prawda jest taka, że wiele osób mówi, że sprząta ptakom regularnie, a często mijają się z prawdą, ptaszek pada i nie wiadomo czemu... A najbezpieczniejszy w klatce jest grill, wtedy nie ma problemu, że ptak zje stęchłe ziarno, nie ma też problemu z podłożem, bo do tego co spada ptaki nie mają już dostępu. Większość klatek jednak nie jest wyposażona w grill, albo jest on umieszczony nisko i nie spełnia swojej funkcji. Na wilgotnych gazetach, które ptaki namoczą po kąpieli Twoim zdaniem grzybek się nie rozwinie, a resztki pokarmu nie zepsują? A piasek na dno klatki zmieszany z odchodami i dziobany przez ptaki jest dobry? Jeśli ktoś zna swoje ptaki, to wie gdy im coś dolega i w razie potrzeby skontrolować odchody to żaden problem WSZYSTKO TRZEBA REGULARNIE SPRZĄTAĆ. Jak masz pisklęta i zjedzą Ci resztki pokarmu, które zostały na gazecie, papierze czy piasku i się popsuły, to tak samo Ci się zatrują jak tym co zjedzą z drewienek. A najbezpieczniejszy w klatce jest grill, Nie jest. I według mnie nie jest w ogóle dobry. Ptaki, które lubią łazić po podłożu mają problem, bo zamiast chodzenia po podlożu, chodzą po prętach. Nie jest to ani przyjemne, ani dobre dla stóp, ani bezpieczne. A jeśli ptaki w ogóle nie schodzą na dno, to higiena podłoża ma mniejsze znaczenie. Poza tym są badania, które wskazują, że papugi żyjące w klatkach z rusztem są bardziej podatne na choroby, a papugi zyjące w klatkach, w których mają kontakt z odchodami są bardziej odporne. Mniej wiecej to samo piszę w swojej książce, której redaktorem merytorycznym był doktor Kruszewicz i którą poleca on w przedmowie. Pozdrawiam, Joanna Poza tym są badania, które wskazują, że papugi żyjące w klatkach z rusztem są bardziej podatne na choroby, a papugi zyjące w klatkach, w których mają kontakt z odchodami są bardziej odporne Dlatego też trzymam papugi na drewienkach, bo jak już wcześniej pisałam papier i gazety były rozwalane, a u kanarków w dużej klatce dla papug mam grill - TAKI MI RADZIŁ HODOWCA Z 30-letnim stażem w hodowli kanarków, za co jestem mu bardzo wdzięczna. Nikt nie zmienia codziennie, chyba że nie pracuje i nie ma co do roboty. Tak się składa, że kanarki nie chodzą tylko skaczą zwykle po żerdkach, a pisklęta skubią wszystko co znajdą na dole, gdy uczą się samodzielnego jedzenia - szukaja go na dole. Ile klatek masz do sprzątnięcia codziennie Joanno i po ile piskląt w nich miałaś, że wiesz więcej na ten temat jak zawsze od wszystkich? Jak wygrabić odchody z piasku i mocznik? Chyba żartujesz, może palcami zbierasz pojedynczo przy 40-50 ptakach codziennie? Ja widzę wyraźnie kupy moich papug na drewienkach, jak ktoś ma problem z oczami, to musi się udać do okulisty. Poza tym mam zdrowe papugi i bardzo zadbane, więc nie mam zamiaru odchodzić od drewienek i nie wymieniam im codziennie. Drewienek nie zjadają,a gazety i papier rozrywały, czy zjadały - tego nie wiem. Jak masz kilkanaście ptaków w wielkiej klatce, to nie zaobserwujesz odchodów każdego z osobna, niezależnie od tego co masz na spodzie klatki, więc Twoja teoria upada. HODOWCA musi dlatego znać swoje ptaki i widzieć, gdy któryś ma gorszy dzień i wtedy tego jednego np. odizolować od stada, by poddać obserwacji. dnia Nie 17:01, 07 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz nie jestem zwolennikiem rusztów zwłaszcza u papug, jak zainteresują je drewienka na dole to będą usiłowały się do nich dostać i może dziób sie gdzieś zakleszczyć, zresztą papugi lubią schodzić na dno klatki a chodzenie po takiej siatce jest porównywalne do siedzenia na drażku z papierem ściernym, ani to zdrowe ani wygodne regał dla egzotyki http://www.italgabbie.com/trunk/pr_img_144_set_orchidea.jpg z papierem, ale jak sie dowiedziałam z ruszetm a papier jest pod spodem dnia Nie 17:13, 07 Gru 2014, w całości zmieniany 2 razy Ja trzymam papugi na drewienkach w klatkach bez grila, a kanarki w dużej klatce dla papug z grillem, pary na gazetach, bo to zwykłe klatki. Takie regały są śliczne, lecz niestety bardzo kosztowne... ![]() Nikt nie zmienia codziennie, chyba że nie pracuje i nie ma co do roboty. Tak się składa, że kanarki nie chodzą tylko skaczą zwykle po żerdkach, a pisklęta skubią wszystko co znajdą na dole, gdy uczą się samodzielnego jedzenia. Jak wygrabić odchody z piasku i mocznik? Chyba żartujesz, może palcami zbierasz pojedynczo przy 40-50 ptakach codziennie? Ja widzę wyraźnie kupy moich papug na drewienkach, jak ktoś ma problem z oczami, to musi się udać do okulisty. Drewienek nie zjadają,a gazety i papier rozrywały, czy zjadały - tego nie wiem. Jak masz kilkanaście ptaków w wielkiej klatce, to nie zaobserwujesz odchodów każdego z osobna, niezależnie od tego co masz na spodzie klatki, więc Twoja teoria upada. HODOWCA musi dlatego znać swoje ptaki i widzieć, gdy któryś ma gorszy dzień i wtedy tego jednego np. odizolować od stada, by poddać obserwacji. Jak masz kilkadziesiąt ptaków, to nie jesteś w stanie wszystkich codziennie obserwować. A objawy choroby są na początku bardzo subtelne. Zmiany odchodów są najlepszym wczesnym diagnostykiem. Wierz abo nie wierz, Twoja sprawa. Zmiana w zachowaniu czesto wystepuje dopiero później, w wielu przypadkach już za późno na leczenie. Oczywiście, że nie wiesz czyja jest "podejrzana" kupa, tego nie wiesz nawet jak masz dwa ptaki, ale wtedy obserwujesz ptaki i dochodzisz do tego. Poza tym rozmawiamy o klatkach, a nie o hodowlach i wolierach. Pozdrawiam, Joanna Poza tym w tym monecie podejesz argument PRZECIWKO drewienkom... Bo po pierwsze zawsze między nimi są resztki jedzenia i kupy (+ po jakimś czasie bakterie i grzyby), a po drugie są same drewienka, które pisklęta - zgodnie z Twoimi słowami - zjadaja. Naucz się czytać, bo NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, że kanarki zjadają drewienka, bo nie trzymam ich nawet na drewienkach. Poza tym nie wiem jakby miały zjeść drewienko które jest 5 razy większe od ich dzioba haha. Młode kanarki jak uczą się same jeść szukają na dnie klatki i próbują skubać naśladując rodziców. To po co piszesz o wolierach i grabieniu w wolierach? Na wolierach jest inna temp. jak w mieszkaniu w bloku. Ja piszę co stosuję w domu, zarówno u kanarków jak i u papug. Nie włożę papugom gazet, żeby je zjadły, ani papieru, bo fruwa po klatce i ptaki brudzą się odchodami. To ma być zdrowe? Od czasu drewienek, właśnie zajęły się zabawkami w klatce i nie nudzą się, bo wychodzą, nimfa gada, bawi się i przychodzi na przytulanie. Jeszcze mi zarzucisz, że morduję ptaki używając drewienek... ![]() Widocznie na TWOIM forum wszyscy robią wszystko dobrze, a na kanarkowym NIE! Jesteś największym praktykiem w sprzątaniu klatek zapomniałam, a teoretyzowanie co ile kto sprząta nie ma sensu, bo nie wiesz, co jest prawdą, musiałabyś to widzieć... cherrunia, dając cytat, skopiuj cytowany fragment, wklej w post, później zaznacz i skorzystaj z ikonki z napisem "Quote"- wtedy wyświetli Ci się cytat w ramce osoby, której wypowiedź chcesz zacytować. Chiara (Administrator) dnia Nie 17:30, 07 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz Do wszystkich: (można przenieść w razie czego do innego wątku) Przy takiej atmosferze na forum, chyba zacznę się zastanawiać nad odejściem stąd, albo zaprzestaniem udzielania się jakiegokolwiek, tak jak już to zrobiły niektóre osoby. Cieszyło mnie, że panuje tu zdrowa atmosfera, a nie obrzucanie błotem, niestety od jakiegoś czasu robi się coraz bardziej niezdrowa. Co się nie napisze, jest od razu mieszane z błotem. Nie można się podzielić swoimi doświadczeniami i praktyką, bo spotyka się to tylko z krytyką osób wszystkowiedzących. Może lepiej stać się tylko obserwatorem tak jak to zrobiło już wiele osób, których obecności i aktywności na forum brakuje... "Poza tym w tym monecie podejesz argument PRZECIWKO drewienkom... Bo po pierwsze zawsze między nimi są resztki jedzenia i kupy (+ po jakimś czasie bakterie i grzyby), a po drugie są same drewienka, które pisklęta - zgodnie z Twoimi słowami - zjadaja." Naucz się czytać, bo NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, że kanarki zjadają drewienka, bo nie trzymam ich nawet na drewienkach. Poza tym nie wiem jakby miały zjeść drewienko które jest 5 razy większe od ich dzioba haha. a teoretyzowanie co ile kto sprząta nie ma sensu, bo nie wiesz, co jest prawdą, musiałabyś to widzieć... Cieszyło mnie, że panuje tu zdrowa atmosfera, a nie obrzucanie błotem, niestety od jakiegoś czasu robi się coraz bardziej niezdrowa. Co się nie napisze, jest od razu mieszane z błotem. Nie można się podzielić swoimi doświadczeniami i praktyką, bo spotyka się to tylko z krytyką osób wszystkowiedzących. Jeżeli dzielisz się doświadczeniem tylko po to żeby Ci bić brawo i pochwalić, to faktycznie jest problem. Niestety, jak sie cokolwiek pisze publicznie, to musi się zakładac, że będą osoby, które się z tym nie zgodzą. I napiszą to. Jeśli się opisuje błędy, to też trzeba się liczyć z tym, że ktoś ten błąd wychwyci i o tym napisze. Piszesz o mnie, że jestem wszechwiedząca. Ale czy to nie Ty się za taką uważasz? Dlaczego nie przyjdzie Ci do głowy, że może jednak to Ty się mylisz, a ja mam rację? Że może jednak osoba, która ma do czynienia z papugami 20 lat, wydała książke o papugach i napisała wiele artykułow, wie więcej niż osoba, która ma papużki faliste 5 lat? Naprawdę uważasz, że nie ma takiej możliwości zebyś to jednak Ty się myliła? Jeżeli forum miałoby tylko służyć do chwalenia sie i wzajemnego głaskania po głowce, to jaki jest sens jego działania? Owszem, jest miło, wszyscy sobie słodzą i w ogóle, ale co z takiego forum można wynieść? Pozdrawiam, Joanna Joanno daruje sobie jakąkolwiek dyskusję z Tobą, odkąd przyszłaś na to forum atmosfera jest coraz gorsza - klika osób w ogóle przestało się tu udzielać, tylko patrzą z boku (wielka szkoda, bo ich rady i doświadczenie były bardzo cenne) - inni są od razu krytykowani za to co piszą. Nawet wieloletnia praktyka jest podważana. Filozofujesz tu, a dla mnie jesteś teoretykiem. dla mnie jesteś teoretykiem. Jeśli ja, mając za sobą 30 lat doświadczenia z ptakami, jestem teoretykiem, to kim jesteś Ty, mając ptaki kilka lat? Pozdrawiam, Joanna Akurat nie kilka ![]() ![]() Kończę temat Joanno. Temat jest co na dno klatki dla kanarka i egzotyki - ja mam papier w klatkach - w wolierach naturalne podłoże - inni maja ruszt i papier, albo drewienka - zasada jest taka że do drewienek ptak nie powinien mieć dostępu, daje się je pod ruszt aby ładnie pachniało drewnem i nie trzeba za często sprzątać, ruszt dajemy ptakom które nie spędzają za dużo czasu na podłożu u papug zima mam papier - u tych co są w klatkach reszta ma beton w pomieszczeniu i musze przyznać ze wymiana codzienna kartek jest mniej pracochłonna niż sprzątanie betonu, bo trzeba zeskrobać odchody z całego pomieszczenia i zamiesć resztki ziarna O się narobiło... ![]() Chodziło mi troszkę o doświadczenia praktyczne, o to co ile kto czyści klatki kanarków, czy wraz z tym następuje wyparzenie np i temu podobne aspekty. Czy np codzienne sprzątanie z szorowaniem, czy nawet wygotowaniem elementów klatki nie jest jakąś przesadą czy (moim zdaniem laika) nawet nie jest to szkodliwe dla ptaka. Oczywiste jest to, że skoro sie kocha ptaka, nie wolno dopuscić do zaniedbania, ale czy takie codzienne szorowanie nie spowoduje braku odpornosci ptaka na drobnoustroje. Przepraszam jeszcze raz za zamieszanie. Ps. Kurcze, przepraszam Joanno, że publicznie, ale sama pisałas, że w necie wszystko może być objete krytyką, więc napisze tak: krótko tu jestem i którys raz z koleii czytam o Twojej książce jako o argumencie popierającym doświadczenie. Przyznam się, że zaskakujaca to teza, bowiem sam książek kilka opublikowałem i ekspertem w tych tematach sie nie czuję, ale bardziej rzuca mi sie w oczy taki "syndrom wszechwiedzacego", uczciwie mówiąc, męczący dla czytelników. Nic osobistego, taka dygresja. powiem tak. A z doświadczenia wiem że czystość jest potrzebna, ale bez przesady moje ptaki przebywają w klatkach które mają przystosowany ruszt zaś na szufladzie znajduje się kolorowa gazeta (TeleTydzień) sprzątam jeden raz, lub dwa razy dziennie zajmuje mi to 15 minut a klatek mam 20st. generalne sprzątanie to trzy razy w roku całkowite mycie i dezynfekcja natomiast wolierze zewnętrznej to dwa razy dziennie sprzątam przy ptakach 100st generalne sprzątanie w soboty. Kilkanaście osób z forum posiada kanarki, które nabyły i mogą się wypowiedzieć jakiej kondycji ptaki dotarły. Podsumowując na koniec trzeba sprzątać i są efekty to człowieka cieszy nowego przychówku sama pisałas, że w necie wszystko może być objete krytyką, Tak, ale nie osoba, a to co pisze. Jeśli więc, w którymś momencie nie mam racji, to podaj argumenty przeciwne i dyskutuj merytorycznie. A co do książki... Nie jest dowodem doświadczenia, a jest osiągnięciem. Nie widzę powodu aby się nią nie chwalić. Ile osób tutaj jest autorem ksiazki o ptakach? A o samej książce możemy rozmawiać jak ją poznasz. Pozdrawiam, Joanna Jasne, i chwała Ci za napisanie, bo zapewne wielu pomogła. Chodzi raczej o to, że co innego się pochwalić, a co innego używać tego jako argumentu, bo to męczące po prostu. Ok, sorry za zaśmiecanie tematu, dla mnie istotne tu są właśnie takie rzeczowe informacje dotyczące praktyki i dzięki za dotychczasowe opinie ![]() ![]() Do wszystkich: (można przenieść w razie czego do innego wątku) Przy takiej atmosferze na forum, chyba zacznę się zastanawiać nad odejściem stąd, albo zaprzestaniem udzielania się jakiegokolwiek, tak jak już to zrobiły niektóre osoby. Cieszyło mnie, że panuje tu zdrowa atmosfera, a nie obrzucanie błotem, niestety od jakiegoś czasu robi się coraz bardziej niezdrowa. Co się nie napisze, jest od razu mieszane z błotem. Nie można się podzielić swoimi doświadczeniami i praktyką, bo spotyka się to tylko z krytyką osób wszystkowiedzących. Kilkanaście osób z forum posiada kanarki, które nabyły i mogą się wypowiedzieć jakiej kondycji ptaki dotarły. Tatanka pisze o klatce z 20 ptakami i wymienia czasem papier dwa razy dziennie. Jak masz jednego czy dwa ptaki, to spokojnie wystarczy raz dziennie, a nawet rzadziej. Dlatego niewiele da Ci informacja co robią inni, bo oni mają inne warunki niż Ty. Joanno, nie rozumiem, dlaczego zwracasz się cały czas do cherruni? Proponuję troszkę rozluźnić atmosferę, bo naprawdę atmosfera robi się nieciekawa... Pozdrawiam Was wszystkich ![]() Tatanka pisze o klatce z 20 ptakami i wymienia czasem papier dwa razy dziennie. Jak masz jednego czy dwa ptaki, to spokojnie wystarczy raz dziennie, a nawet rzadziej. Dlatego niewiele da Ci informacja co robią inni, bo oni mają inne warunki niż Ty. Joanno, nie rozumiem, dlaczego zwracasz się cały czas do cherruni? To było do Simone. Reszty mi się już nie chce komentowac, bo ja nigdy nikogo nie obrazam. Odnosze sie tylko merytorycznie do tego co ktoś napsiał i pisze swoje zdanie. Ale jak to moje zdanie jest inne niż niektórych osób, to powstaje problem... Wtedy jestem atakowana i obrażana, a jak się bronię, to pisze mi się, że chwalę sie wiedzą... Wedłg niektórych ja własnego zdania nie mam prawa mieć, a wszyscy inni mogą. Mam nadzieję, że jednak nie wszyscy tak myślą. Pozdrawiam, Joanna Chiaro sama mam aż 6 kanarków od tatanki w tym samca, który pomaga samicy wysiadywać jajka i grzać młode, nigdy żadnego nie uszkodził, ani jajka też ![]() Napisanie książki nie ma nic do tego. Mogłabym napisać książkę o psach i co z tego? Też mam lata doświadczenia. O zwierzętach człowiek uczy się całe życie i nie ma tu nic do rzeczy liczba lat. Każdy może to zrobić, jeśli tylko miałby czas i ochotę i trochę wiedzy na dany temat. Ja nie posiadam tyle wolnego czasu co Joanna, by siedzieć stale przy internecie i pisać posty na całą stronę. Wczoraj nawet nie miałam możliwości wejścia na forum. Co do atmosfery, to wątpię by uległa zmianie z uwagi na podwyższone ego niektórych. Przez to odeszli stąd doświadczeni hodowcy, co nie jest normalne i powinno dać do myślenia. Cytat Joanny, który dokleiła "Ludzie własną głupotę zwykli zwać doświadczeniem"... świadczy tylko jak wysokie ma mniemanie o sobie i jak innych i ich wiedzę ma za nic... Joanno tylko Tobie się wydaje, że nikogo nie atakujesz. Robisz to na okrągło, podważasz wszystko co napiszą inni, dla Ciebie zawsze to jest nieprawidłowe lub nie do końca prawidłowe. Simone, ja co kilka tygodni poza samymi kuwetami myję również całe klatki z kratami włącznie, nie mam regału więc mogę tak robić. Stosuję też co jakiś czas Domestos do dezynfekcji kuwet, używa się go nawet w lecznicach weterynaryjnych. Myję pod bieżącą wodą i potem spłukuję maksymalnie najcieplejszą z kranu. Różnie robię, raz myję klatki mleczkiem, raz płynem do naczyń. Mam też świnkę morską i z jej klatką robię to samo. Najważniejsze jest by dokładnie wypłukać i wytrzeć do sucha wszystkie elementy, bo o tym nikt nie napisał , gdyż w zakamarkach pod dosuniętą kuwetą, z powodu wilgoci, i np. dostających się resztek jedzenia może się coś zalęgnąć, albo ptak wydłubie skwaśniały pokarm. Robisz to na okrągło, podważasz wszystko co napiszą inni, dla Ciebie zawsze to jest nieprawidłowe lub nie do końca prawidłowe. Najważniejsze jest by dokładnie wypłukać i wytrzeć do sucha wszystkie elementy, bo o tym nikt nie napisał , gdyż w zakamarkach pod dosuniętą kuwetą, z powodu wilgoci, i np. dostających się resztek jedzenia może się coś zalęgnąć, albo ptak wydłubie skwaśniały pokarm. Masz rację. To bardzo ważne, a faktycznie nikt wcześniej nie zwrócił na to uwagi. Pozdrawiam, Joanna No ja wiem, wiem, zraniona Kobieta odgryza się zawsze, ale i tak zaapeluję o rozejm ![]() Mimo wszystko da się wyciągnąć wnioski z debaty ![]() ![]() Ja tutaj gorąco popieram Simone, jeśli chodzi o prośbę o rozejm. Wszystko da się wyjaśnić, ważny jest tylko jeszcze sposób, w jaki przedstawiamy swoje racje. Joanno, moim zdaniem czasem poparciem czyyjegoś zdania też można pomóc- jest to już dowód na to, że nie tylko dana osba tak myśli, ale i np. Ty. A jednak- nie ukrywając- ludzka natura jest taka, że lubi być doceniana natomiast każdy człowiek na krytykę reaguje instynktem obronnym, kwestia tego, czy (polemizuję teraz) ma rację czy nie- w przypadku niektórych- schodzi wtedy na dalszy plan, bo osoba czująca się "zaatakowana" próbuje się obronić. Wszyscy jesteśmy ludźmi, może więc czasem przymknijmy oko na nasze ludzkie słabości- oczywoście wszystko ma swoje granice. Ale dyskusja nie polega na kontratakowaniu, a wysuwaniu wniosków i usposabianiu się do tego co zostało napisane. Negując coś, z czym się nie zgadzamy- możemy robić to na różne sposoby. Cieszy mnie jedno- że pomimo utarczek słownych Simone wyniósł coś z całej tej polemiki. Wątek dotyczył sprzątania w klatkach, a nie wycieczek osobistych- naprawdę zastanawiam się, czy nie usunąć wszystkiego, co jest poza tematem...(tak pewnie zachowałaby większość Administratorów czy Moderatorów na innych forach). dnia Wto 19:32, 09 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz Mam na dnie klatki piasek, ale spotkałam się z opinią, że przy obrączce 2,7 u kanarka, takie podłoże jest niebezpieczne. Moje kanarki namiętnie rwą wszelki papier, ręczniki i chusteczki, jakie znajdą, więc ścielenie im klatki czymś takim to skazywanie się na codzienne latanie z odkurzaczem. Sprzątam im co najmniej raz w tygodniu, z myciem kuwety, wymieniam piasek mniej więcej w połowie czasu między sprzątaniami (wybieram brudną ściółkę odkurzaczem). Pojemnik na wodę i miskę do kąpieli codziennie, karmniki też co tydzień. Ostatnio zostawiłam ptaszki pod opieką znajomego, karmił je regularnie, ale nie sprzątał. Po dwóch tygodniach przywitał mnie intensywny zapaszek, skłaniający do natychmiastowego szorowania klatki ![]() ďťż |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |