ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Pyza na polskich dróşkach Jakie obrączki wybrać dla własnej ewidencji? Obrączki dla kanarków 88 i 89 rocznik :) Napuchnięta nóżka- zdjęcie obrączki Jaki jest przekaz obrączki? obraczki skad?czy konieczne? Kubuś i jego obrączka kanarki młode obraczki Gdzie kupić obrączki ? hodowca z obrączki Czarna obrączka |
Pyza na polskich dróşkachMoja mama ma kanarka.Zazwyczaj ja obcinam mu pazurki no i dzisiaj podczas wyżej wymienionej czynności zauważyłam,że coś nie tak z jego nóżką.Wygląda to jakby wrastała obrączka,jest spuchnięta i czerwona(nachodzi na obrączke z 2 stron). Oczywiście mama pojedzie z nim do weterynarza ale jak mu można pomóc teraz?czymś smarować? Siedzi na jednej nodze i ciężko oddycha. Proszę o szybką odpowiedź. będzie trzeba usunąć obrączkę najlepiej kto się na tym zna Zdecydowanie trzeba usunąć obrączke narazie możesz zawinąć kostkę lodu w bawełnianą pieluchę i kiedy pielucha przejdzie zimną wodą przyłóż mokre miejsce do nogi cały czas trzymając w pielusze lód. Nie trzymaj zbyt długo maks.3 sekundy w każdym miejscu. Witam, Miałam podobną sytuację z moim kanarkiem Ćwirkiem ![]() Tak więc ja niczym nie smarowałam mu nóżki, bo już wystarczająco go bolała żeby jeszcze mu wyciągać ja i coś przykładać czy też czymś kolwiek smarować. Dlatego też, natychmiast udałam się z nim do kliniki weterynaryjnej we Wrocławiu. Dodam że mieszkam 60 km od Wrocławia, kanarek musiał wytrzymać w transporterku długą drogę i także powrotną. Powiem tak, całą drogę wydawał świst, to było okropne:( wole sobie tego nie przypominać. Na szczęście Pan doktor, specjalista od ptaków egzotycznych:) Tomasz Piasecki, uratował nóżkę mojego kochanego Ćwirka. To było straszne, doktor znieczulił kanarka i wziął się za usuwanie obrączki która rzeczywiście zaczęła wrastać w nóżkę, i tamowała dopływ krwi. Gdybym nie zareagowała stracił by nóżkę ![]() Po chwili ćwierk się ocknął już w transporterku, poczekaliśmy chwile żeby sprawdzić czy nie dozna krwotoku, na szczęście nic takiego się nie stało. Dostał antybiotyki na tydzień rozpuszczane w wodzie, i zakaz podawania owoców, by pił wodę. Lekarz straszył że nóżka może nie wrócić do poprzedniego stanu. Lecz po 4 miesiącach, które już minęły nie ma śladu, nóżka jest normalna, po prostu śliczna:) Już w drodze powrotnej widać było że ćwiekowi było lepiej. Moja rada, Nie czekaj, na nic znajdź jak najszybciej weterynarza który usunie to dziadostwo z nóżki ptaszka. Nie czekaj tygodnia bo obrączka potrafi się wrosnąć bardzo szybko, w moim przypadku, zareagowałam po dwóch dniach, jeśli poczekałabym jeszcze dwa kanarek nie miałby nóżki. Weterynarz i usunięcie obrączki to jedyny ratunek!! Powodzenia i trzymam kciuki za ptaszka. napisz jak sytuacja się rozwiązała. Pozdrawiam serdecznie Owszem ja też radzę jak najszybszy transport do weterynarza, lecz jeżeli to nie możliwe to piszę co można zrobić chwilwo, zastępczo... ![]() owszem, zgadzam się ![]() Dzisiaj byłam z nim u weterynarza. Lekarz stwierdził,że trzeba amputować. Starał się ze wszystkich sił ja ściągnąć i niestety nie dał rady. Teraz pytanie i prośba...bardzo zależy nam na tym by kanarek nóżki nie stracił i będziemy szukali pomocy gdzie się da. Polecany dr Baran niestety jest dopiero w poniedziałek a do tego czasu nie mogę pozwolić mu się męczyć. Prosze podajcie jakiś namiar na sprawdzonego weta dla ptaków egzotycznych w Krakowie. Chcemy walczyć o ta nóżkę może sytuacja nie jest przesądzona. zadzwoń pod nr 514141036 walczcie, ile się da:) ja niestety znam bardzo dobrego weterynarza od ptaków egzotycznych , który mi pomógł ale dopiero we Wrocławiu:( dr Tomasz Piasecki ze Zwierzyńca. Napiszcie co się udało zdziałać, powodzenia Agnieszka podaj mi swój email, pomogę ci. Mój mail czerwonaona@poczta.onet.pl Hmm szukałam hodowców w Krakowie by przez nich dostać się do sprawdzonego weta. Niestety oni zazwyczaj radzą sobie sami i albo się uda albo nie jak to jeden z hodowców mi powiedział no i ,że nie może mi z czystym sumieniem poradzić weterynarza. Dzisiaj pojechałam do doktora Bakowskiego na ul Centralną. Obrączkę ściągną ale okazało się ,że wet wczoraj zamiast pomóc niestety zaszkodził. Rozkwasił nogę straszliwie i prawdopodobnie złamał. No nic jesteśmy bez obrączki noga jest w jakimś plastiku...mam nadzieje ,że się zrośnie.Kontrola za 2 tygodnie. W takim razie już nie piszę, dobrze że się udało. Witajcie, pierwszy raz korzystam z jakiegos forum wiec z gory przepraszam jesli popelnie jakies fupais. Mieszkam w Niemczech i nie posiadam polskich znakow:) Mam kanarka od 5 lat. We wtorek 28 lutego zauwazylem, ze moj Puszek ma jakis problem z nozka poniewaz ja podciagal ja do siebie. Okazalo sie, ze obraczka przestala byc luzna. Wczesniej ciagle ja skubal. Posmarowalem mu kremem nivea w nadzieii, ze skora zmieknie i wszystko wroci do normy. W srode umowilem sie na wizyte u mojego weterynarza na czwartek (kobieta z doktoratem i wieloletnim doswiadczeniem, zajmuje sie tez moim kotem). Pani doktor miala wielkie problemy z usunieciem obraczki - bardzo twardy metal. Nie dawala rady przeciac tego swinstwa, dlugo sie z tym meczyla przez powiekszajace okulary. U moich papuzek falistych dzien pozniej nie miala najmniejszych problemow. W koncu sie udalo ale obraczka odeszla ze skora, nozka mocno krwawila (5-6 kropli krwi). Do piatku nozka zsiniala i pani doktor po zmianie opatrunku (znow 2 krople krwi) podwiesila ja do klatki piersiowej. Kanarek od wczoraj zaczal jesc i pic ale bardzo sie martwie poniewaz pani doktor powiedziala, ze moze byc konieczna amputacja. Na poniedzialek 5 marca po poludniu mam u niej kolejny termin. Moze trzeba wiecej czasu, moze jeszcze nozka wyzdrowieje. Kustyka biedactwo teraz na jednej nozce ale radzi sobie co raz lepiej. Pokarm podalem w klatce w 5 miejscach, dalem mu tez zoltko (gotowane i surowe), kupilem koszyczek (gniazdko) wylozylem kokosowym wlosiem, kupilem tez specjalne kropelki propolisowe dla malych ptakow do dodawania do wody (wzmacniaja uklad immunologiczny, pomagaja zwalczyc infekcje i stany zapalne). Nie weim jak moglbym mu jeszcze pomoc. Moze to za szybko zeby zagoila sie tak powazna rana, nie chce podejmowac jakichs pochopnych decyzji o amputacji. Moze moglibyscie mi cos w tym wzgledzie doradzic, moze ktos mial podobne doswiadczenia i zechcialby sie nimi podzielic. Z gory dziekuje jesli ktos sie odezwie i mi doradzi:) Pozdrawiam sedecznie - Slawek To bardzo ciężka sytuacja. Otóż właściwie zrobiłeś wszystko, co mogłeś i więcej się nie da. Jezeli weterynarz stwierdzi, że konieczna jest amputacja, to nie ma co zwlekać. Kanarek dłużej pożyje z 1 nogą niż z 2 zakażonymi poważną infekcją. Wow, nie spodziewalem sie tak szybkiej odpowiedzi. Dziekuje Ci Kubo bardzo. Mam straszne wyrzuty sumienia, ze nie zauwazylem problemu wczesniej. Moze pani doktor powinna tylko ja rozciac by zrobic wiecej miejsca i poczekac az sama odejdzie. Coz nie ma co chyba juz co gdybac. Stalo sie. Obawiam sie tylko, ze w poniedzialek zmieniajac opatrunek zerwie strupek i znow bedzie krwawic. Moze trzeba sie jednak troche wstrzymac, dac mu czas, moze jeszcze wszystko sie pozrasta. Czy to ze noga zsiniala to bardzo zly objaw? Z tego co przeczytałam w książce o ptakach, lekarz powinien- po zdjęciu obrączki- podać preparaty przyspieszające gojenie i jeżeli -tak jak u Twojego kanarka- jest to rana otwarta- dezynfekujące. Osobiście jestem przekonana że polski Rivanol (nie wiem jak taki lek nazywa się w Niemczech, jego nazwa "naukowa" to: Rivanolum, a w skład wchodzi: mleczan etakrydyny i woda oczyszczona) nie zaszkodziłby, a mógłby pomóc. Jest to lek w postaci płynnej i najczęściej stosuje się go w postaci okładów i przyłożeń, ale nawet obmywanie nóżki w preparacie mogłoby pomóc. To, że obrączka została usunięta, to dobrze, jednak może zrobiono to zbyt mało delikatnie, albo pod spodem była już rana. Inną sprawą jest że 2 krople krwi to dla kanarka nie jest wcale mało- należy zapobiegać krwawieniom, bo mogą osłabić ptaszka i wydaje mi się, że nie ma co na siłę zrywać strupka. Najlepsza byłaby jakaś maść mająca właściwości o których pisałam na początku (może zasugeruj to pani wet.- często weterynarze nie znają się na ptakach, nie wiedzą, że stosuje się delikatniejsze i mniej chyba inwazyjne leczenie niż np. u psów). Powikłaniami po zbyt ciasnej obrączce może być martwica kończyny, na skutek ucisku na naczynia krwionośne. Dlatego ważne jest ustalenie, w jak dużym stopniu nóżka ucierpiała. Trzymam kciuki, nawet jeżeli dojdzie do amputacji, ptaszek nauczy się z tym żyć- najważniejsze, żeby infekcja nie poszła dalej (ale skoro źródło schorzenia zostało usunięte, a ptak jest pod kontrolą weta, nie powinno to mieć miejsca). Przy następnej wizycie zasugeruj pani weterynarz pewne rady, a na pewno zapytaj, dlaczego strupek jest za każdym razem zrywany. I poproś o wypisanie wspomnianej maści- może da sie nóżkę uratować, jeżeli odpowiednio wcześnie zacznie się ją stosować. na pewno twój kanarek , jest pod dobrą opieką to nie ma wątpliwości, ale z amputacja nóżki poczekałbym jeszcze kilka dni jak krew nie będzie w obiegu to sama nóżka uschnie mam nadzieje,ze będzie dobrze. Tatanka, a co myślisz o tym zrywaniu strupka? Ja jakoś nie jestem przekonana... ![]() Drodzy forumowicze, jesteście wspaniali. Tak się cieszę, że mam wsparcie. Kanarek nauczył się już używania tylko jednej nóżki. Odskubal sobie nieco plasterek ale jeszcze nie tak, bym musiał Puszka stresować poprawianiem opatrunku (nóżka jest cały czas podczepiona do piersi). Dziś nawet się do mnie już trochę odezwał. Mam nadzieję, że wybaczył mi te wizyty u weta (tak się chyba tu mówi o weterynarzach;). Mieszanki ziarenek ma b. dobre - m.in. Vitakraft, podjada co raz więcej. Dałem mu też do wody, oprócz kropelek propolisowych, również 3 krople na 100 ml witamin Vitacombex V (tak by go wzmocnić, ale nie przewitaminizować). Gniazdka nie chce używać, ale widzę że pomocna okazała się zmiana położenia żerdek, tak, że stając na tylnej żerdce może oprzeć pierś na przedniej ok. centymetra wyżej. Dziś jest ogólnie bardziej żywotny. Droga Chiaro - lekarka podała mu środek na wzmocnienie (nie wiem jednak jaki) i coś na ranę. Jutro kupię w aptece Rivanol i wezmę ze sobą do weta, mam też w domowej apteczce maści dla "człowieków" ![]() Na wstępie powiem lekarce, ze nie chciałbym żeby zdejmując opatrunek, zdjęła go razem ze strupkiem - to tylko pogorszyłoby gojenie. Jeśli powie, że nie wie czy się da, to powiem by posmarowała ranę przez plasterek maścią - i tak przesiąknie. Lekarka na pewno świetnie zna się na kotach, ale uważa też, że się zna na ptakach, choć moja intuicja podpowiada mi delikatniejsze dzialanie. Drogi Tatanko, dziękuję za słowa otuchy, mnie też intuicja podpowiada żeby jednak jeszcze poczekać, dać ranie szansę (czas) na zagojenie. Amputacja to przecież znów stres, swieża rana i krwawienie. Infekcja od nóżki wydaje mi się że raczej mu nie grozi. Nóżka jest czysto opatrzona, podwiązana, z klatki usunąłem już w środę piasek, ktory zastąpiłem papierowymi ręcznikami. Pozdrawiam serdecznie - Sławek Post poprawiony przez: Chiara (Moderator) ze wzgl. na brak polskich znaków. W takim razie trzymam kciuki i napisz po powrocie od weterynarza (masz rację, w skrócie w Polsce mówimy "wet" ![]() Dr Piasecki z Wrocławia to dobry weterynarz,pomógł mojej papudze. Żaden ptak na wolności nie ma obrączki,obrączki to wymysł ludzki,stworzony dla ludzkiej wygody. Ptakom do niczego nie jest potrzebny. Być może zależy czy jest prawidłowo założona czy nie,nie wiem. Więcej nie piszę,bo się jeszcze komuś narażę he he ![]() Witajcie, wczoraj weta obejrzala nozke nie zrywajac calego opatrunku wiec krew nie leciala. Nozka zrobila sie czarna i lekarka powiedziala ze obumarla i zaczela usychac, i ze nic juz wiecej nie da sie zrobic:( Stwierdzila, ze nie ma go co meczyc, i ze nozka sama mu odpadnie ![]() Pozdrowienia - Slawek Przykro mi ![]() Może jakimś pocieszeniem będzie dla Ciebie to, że wśród ptaków żyjących wolno- gołębi, wróbli- nie raz czy dwa widziałam ptaki bez jednej nóżki- ich zachowanie w niczym nie odbiegało od zachowania pozostałych, były akceptowane przez stado, tak więc ptaszki z jedną nóżką potrafią sobie całkiem nieźle radzić... przykra wiadomość - miałem tez jednego ptaszka bez nogi żył 12lat i miał potomstwo po nim No cóż niestety tak czasem bywa. Na jajkiej wysokości obumarła nóżka? Szkoda ptaszka. Dokladnie na jakiej wysokosci to nie wiem bo nozka podwiazana jest do piersi. Podejrzewam jednak ze na wysokosci obraczki - czyli cala stopa ![]() Jeżeli sama łapa, to pół biedy. Pozostanie kikit do podpierania się, który w specjalych klinikach wetrerynaryjnych można trwale przedłużyć. Myślisz Kubo o protezie? Sam już o tym pomyślałem (np na bazie zużytego wkładu do długopisu albo słomki) ale mam wątpliwości bo protezka musiałaby być założona na kikut i może powodowałaby stany zapalne... Zobaczymy w piątek co się z nóżki ostanie... Apeluję do wszystkich właścicieli kanarków i papug – jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to idźcie do weterynarza i zdejmijcie obrączki swoim milusińskim zanim będzie za późno! Postąpcie wbrew sentencji Jana Kochanowskiego: „Cieszy mię ten rym: Polak mądr po szkodzie: lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.” Źródło: Księgi Wtóre. Pieśń V (Pieśni o spustoszeniu Podola) Proszę o stosowanie polskich liter. Post został poprawiony przez: Chiara (Moderator) Bardziej myślałem o protezie weterynaryjnej zrobionej ze specjalnego tworzywa i trwale połączonej z nogą. Wiadomo łapki się nie przywróci, ale można będzie przedłużyć kikut, co znacznie ułatwi ptaszkowi złapanie równowagi. Dobrze rozumiem twoją sytuację, moja samiczka też miała problem z obrączką ale została ściągnięta przez fachowego weterynarza dr Piaseckiego z Wrocławia. Poz zdjęciu obrączki bardzo szybko wróciła do siebie, minęło już kilka miesięcy od tego wydarzenia i wszystko jet ok:) także sama radzę ściągać obrączki ptaszkom! Witajcie dodzy forumowicze, poniewaz jak juz od poczatku pisalem, nie posiadam polskiej klawiatury (czyli nie mam polskich liter), bedzie to moj ostatni wpis na forum. Nie chce wiecej zloscic moderatora Chiare... W ubiegly piatek bylem po raz ostatni u weta, ktora odciela nozke (to co z niej zostalo bo sama nie odpadla). Kolejna wizyte wyznaczyla na wtorek ale odmowilem - dosc juz stresu. Kanarek odnalazl sie juz w zyciu z jedna nozka; apetyt mu dopisuje i czuje sie bardzo dobrze. Kikucik smaruje mu mascia Alantan (bardzo polecam) - rana sie swietnie zagoila:) Stalo sie jak sie stalo ale mam nadzieje, ze pozyje dlugo. Dziekuje Wam za wsparcie i dobre rady:) Pozdrawiam serdecznie - Slawek Bardzo się cieszę że ptaszek tak dobrze zniósł utratę nóżki. Życzę dużo, dużo wspólnych lat ![]() P.S. Przepraszam za to poprawianie postów- jako Moderatora jest to niejako mój obowiązek. Będę już miała na względzie to, że nie masz polskich znaków (umknęło mojej uwadze że już o tym pisałeś) i przepraszam jeżeli poczułeś się niekomfortowo. Mam nadzieję, że jednak zostaniesz z nami na dłużej ![]() Po stracie nogi, druga noga będzie bardziej przeciążona i narażona na chorobę zwaną bumblefoot, która jest potencjalnie śmiertelna. Obcinaj regularnie paznokcie i spróbuj wprowadzić żerdzie sznurowe, bo są miękkie. Najlepiej żeby dno klatki w miejscu, w którym kanarek ląduje, nie było pokryte piaskiem, tylko papierem albo ręcznikiem, bo przy lądowaniu może zdażyć się zadrapanie, które wystarczy do rozwinięcia się tamtej infekcji. To po co ludzie zakładają takie obrączki skoro robią krzywdę?Czy to plastik czy metal,a i tak niebezpieczne.Moje 2 kanarki mają z plastiku lub coś w tym stylu.To ja też powinnam to usunąć.Ale się zastanawiam nad tym,że jeśli ptak ma się gdzie ruszać i kąpać to nic nie powinno być,ale jeśli ptak siedzi w klatce i ma też mało miejsca itp. to może się wrastać.Czy ktoś może mnie potwierdzić lub doradzić ?To bardzo smutne jest żeby przez takie coś ptaszek jakikolwiek cierpiał. ![]() ![]() Ja myślę, że to, czy usuniesz obrączki, jest Twoją sprawą osobistą- dopóki nic się nie dzieje, a obrączki są w miarę luźne (tzn widać na pierwszy rzut oka że nie uwierają ptaszka) nie ma tragedii. Obrączki zakładane są po to, żeby mieć na niej jak najwięcej informacji o danym ptaku- rok urodzenia (co roku inny kolor obrączek zaakceptowany przez C.O.M.- w 2012 są to czerwone, w przyszłym roku będą zielone), CIH hodowcy (czyli jego numer-sygnium- w spisie hodowców zarejestrowanych w Polskiej Federacji Ornitologicznej), numer kolejny ptaka który w danym roku pochodzi od konkretnego hodowcy- i w końcu- rozmiar obrączki (dla kanarków kolorowych standardowy to 3,2mm z tego co pamiętam). Dla ludzi, którzy hodują kanarki nie tylko "amatorsko", ale też liczą na wystawowe sukcesy, rozwój hodowli, taka obrączka to dowód na to że ptak pochodzi od tego i tego hodowcy, jest rasowy (co można ewentualnie sprawdzić aczkolwiek nie ma żadnych ograniczeń i zaobrączkować można udomowionego wróbelka). Mniejsza o to- bo nie o to Ci chodzi. Jeżeli chcesz mieć gwarancję, że Twoim kanarkom nic się w łapki z powodu obrączek nie stanie- na rynku są do kupienia specjalne nożyce do usuwania obrączek (link w dziale "Akcesoria" wstawiał jakiś czas temu Tatanka ). Jakim sprzętem dysponują weterynarze- w razie ewentualnej naglącej sytuacji- nie wydaje mi się, żeby każdy gabinet miał taki sprzęt. Tak więc warto przy większej ilości ptaków zakupić sobie takie obcążki nim będzie za późno... No i obserwować ptaszki- czy nie ma ran na nóżce, czy noga nie jest spuchnięta... Obrączka nie zdjęta na czas (gdy dojdzie do stanu zapalnego) może być przyczyną zgonu kanarka, a co najmniej- np przy martwicy- amputacji nogi- ptaszek z jedną nogą wbrew pozorom radzi sobie... Ah ludzie to wymyślają...Dziękuję za odpowiedź. To po co ludzie zakładają takie obrączki skoro robią krzywdę?Czy to plastik czy metal,a i tak niebezpieczne.Moje 2 kanarki mają z plastiku lub coś w tym stylu.To ja też powinnam to usunąć.Ale się zastanawiam nad tym,że jeśli ptak ma się gdzie ruszać i kąpać to nic nie powinno być,ale jeśli ptak siedzi w klatce i ma też mało miejsca itp. to może się wrastać.Czy ktoś może mnie potwierdzić lub doradzić ?To bardzo smutne jest żeby przez takie coś ptaszek jakikolwiek cierpiał. ![]() ![]() Od siedzenia w klatce raczej nic kanarkowi poza brakiem latania nie będzie, to nie od siedzenia w klatce obrączka może zacząć się wrastać ![]() Bynajmniej zawsze jakieś przyczyny są.Dziękuję i również pozdrawiam. bardzo dziekuje za te ilosc informacji. Przejrzalam ten temat bardzo dokładnie i przynajmniej przyszłosciowo gdyby coś działo sie z obraczką u mojego kanarka to bede wiedziec jak postepowac. Chiaro a jak kanarek ma srebrną metalową obrączkę to gdzie sprawdzi jego wiek? Wiesz, te srebrne obrączki były produkowane kiedyś w Polsce (pamiętam jak dziadek miał właśnie srebrne), a teraz gdzieś wyczytałam że ptaki pochodzące z państw których stowarzyszenia nie są zrzeszone w C.O.M. mogą mieć właśnie srebrne obrączki. Co do informacji- weź najlepiej lupę i przeczytaj wszystkie symbole jakie są napisane na obrączce. Wśród nich powinien być rok urodzenia (czy też wyklucia się). Jak będziesz miała problemy, załóż osobny temat w "Akcesoriach" i tam wspólnymi dojdziemy skąd ta obrączka i jakie informacje zawiera. Chiaro bardzo bardzo dziekuje za pomoc. Zobacze co uda mi sie tam odczytac i zaloze temat. Witam Przesyłam zdjęcia po zdjęciu obrączki u kanarka. Mieszkam w Rzeszowie i juz na jutro wybierałam się do Przemyśla na zdjęcie obrączki pod narkozą wziewną. Łapka zaczęła źle wyglądać w ciągu 3 dni. Smarowałam kremem z witaminą A i pomagało. Ale zdjęcie obrączki było nieuniknione. Obrączka się obracała- ale nie przesuwała w górę i dół łapki. Poszłam do sklepu zoo po kartonik aby mieć jak 80km przetransportować kurczaka. Zapytałam sprzedającego tam Pana czy nie słyszeli o takich przypadkach i czy nie znają kogoś kto w Rzeszowie zajmuje się takimi sprawami. Uprzejmy Pan (bardzo mu dziękuję) polecił mi innego Pana który się zajmuje takimi przypadkami. Tak więc w Rzeszowie jest Pan przy lecznicy Agamet na Nowym Mieście, który przez 25 min walczył z tym pierń.... Dokładnie zabieg odbył się w sklepie zoo w tym budynku gdzie także jest gabinet wet. Nie znam nazwiska lekarza. Nie ma co czekać, że będzie lepiej jak są już pierwsze oznaki, że obrączki stają się za ciasne. P.S. czy po numerach znacie tego "hodowcę"? pogratulowałabym mu z chęcią ...głupoty (pionowo) |09| 03PFO B4 i 8 ...jej ja dwoma rękami nie potrafię mocniej odgiąć. to jest jakaś paranoja aby takie ciężkie i twarde pierdoły na łapkach takich malizn zakładać. łapka na zdjęciach jest troszkę pokrwawiona- nie jest to sine. lekarz mówił, że łapka jest jeszcze żywa- trzymajcie kciuki aby się pięknie goiła. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A tak kiedyś wyglądał ![]() dobrze że tak szybko zdecydowałaś się na zdjęcie obrączki tu zamieszczam link gdzie można takie nożyczki profesjonalne kupić http://allegro.pl/ptasie-nozyczki-i2791174159.html życzę kanarkowi szybkiego powrotu do zdrowia ![]() ojej dobrze ze zdjelas ta obraczke. Nie wiedzialam ze takie szkody moga robic Moja kanarzyczka tez swego czasu miała problemy z obrączką. Tylko, że ona nawet nie miała metalowej tylko taką znamionkową (one są chyba z gumy, nie jestem pewna). Zaczęła utykać na nóżkę, coraz rzadziej na nią przystępowała. Poszliśmy do weterynarza, zdjął obrączkę, powiedział, że nóżka już zaczynała obumierać, ale ma nadzieję, że będzie lepiej (bo na 100% wyzdrowienie nie dawał szans). Było coraz lepiej, nóżka powoli wracała do sprawności, a i przy okazji, gdy Tosia była trzymana w osobnej klatce nawiązałam z nią więź. Minął tydzień, miała już niedługo wrócić do swej dawnej klatki do Kubusia. Pewnego dnia uciekła z klatki. Nie wiem gdzie była, nie wiem co robiła, ale gdy ją zauważyła siedziała napuszona na klatce Kuby. Wsadziłam ją do tej zapasowej klatki. Dzień później, wieczorem dostała jakby paraliżu i odeszła, czego do dziś nie mogę sobie darować ... Dlatego nie zaobrączkowałam tegorocznych młodych i nie zamierzam tego robić, póki moja przygoda z kanarkami będzie trwała. Bo póki ptaki są młode obrączka im nie przeszkadza. Ale nie są wiecznie młode. Ich nóżki też nie. A obrączkowanie ich to zapewnianie cierpienia na przyszłość. I po co? Dla ludzkiej wygody ... Magita!Pewnie,że trzymam kciuki za twojego kochanego kanarka. ![]() Witam, dzisiaj usuwałam obrączkę naszemu kanarkowi. Malutkimi cążkami przecięliśmy obrączkę, ( powolutku- trwało to ponad 40 minut ) . Jedna osoba przecina, druga trzyma kanarka i szmyrga go po brzuszku. Ptak był bardzo dzielny. Obrączka została usunięta, nóżka uratowana ale jest troszkę skaleczona. ![]() ![]() ďťż |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |