ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Ulubione dramy
Wyspy Kanaryjskie we wrześniu
Norwegia
NOWE STROJE
7-8.10.2014 zajęcia z dr Wszendybył-Skulską odwołane
Lęgi-zapytanie
Nasz, własny alfabet
Spanie na dnie klatki i rzadkie latanie?
blog
Klątwa Jessabelle / Jessabelle

Pyza na polskich dróşkach

Międzynarodowa koprodukcja "Imagine", mająca światową premierę na festiwalu w Toronto, to wzruszająca i urzekająca zjawiskowymi zdjęciami Adama Bajerskiego historia Iana (Edward Hogg, podziwiany w ostatnim obrazie Rolanda Emmericha "Anonimus"), charyzmatycznego instruktora niewidomych, który przybywa do prestiżowego ośrodka w Lizbonie, by uczyć młodych pacjentów trudnej sztuki orientacji w przestrzeni. Jego kontrowersyjne metody przyjmowane są przez podopiecznych początkowo z nieufnością, a potem z rosnącym entuzjazmem
[opis dystrybutora kino


film magiczny, a cisza jest muzyką. Dodatkowo muzyka do filmu kapitalna.
wspaniały, niespieszny, magiczny...w dodatku miałam to szczęście obejrzec go w klimatycznym Krakowie podczas off plus camera w kinie Ars Reduta z reżyserem i odtwórczynią głównej roli kobiecej:)
Zmruż Oczy podoba mi się bardzo za każdym razem kiedy go oglądam. Sztuczki wydały mi się trochę zbyt "magiczne", a przez to słabsze, ale Imagine, to świetny kawałek
kina i to dużego uniwersalnego kina, nie osadzonego w polskiej prowincji, ale w każdym miejscu w świecie. Po obejrzeniu tego filmu dodałem Andrzeja Jakimowskiego do
mojej prywatnej, małej grupy polskich reżyserów, których każdego kolejnego filmu będę wypatrywał z niecierpliwością.

Jakimowski znowu używa upalnego słońca żeby zatrzymać akcję i ocierając chustką pot z czoła skupić się na obrazie i na historii, której tempo zdaje się w ogóle nie
posuwać na przód. Lubicie filmy w których nic się pozornie nie dzieje? Ja uwielbiam Czy to zalany słońcem plac w opuszczonym PGRze, czy dworzec w Wałbrzychu w letni
dzień, czy zalany południowym słońcem dziedziniec klasztoru w Lizbonie, upał zawsze skłania człowieka to zaprzestania pogoni, zatrzymania się i spokojnego przeczekania,
aż się ochłodzi. Wiele ma ten film wspólnego z poprzednimi obrazami reżysera, ale tez wiele różnic i to stanowi o jego atrakcyjności. Tak jakby wziąć z tych poprzednich co
najlepsze i dodać coś więcej.
W Imagine poruszamy się po świecie ludzi niewidzących czy niedowidzących i bardzo umiejętnie pokazane jest to, jak ważny w ich świecie jest dźwięk. To nowa wartość w
filmie Jakimowskiego. Skupienie na dźwięku. Kolejne, to uniwersalność całej historii, która sprowadza się do tego czy mamy odwagę zaryzykować nabicie sobie guza żeby
żyć bardziej. To temat dotyczący nas wszystkich, a tu pokazany na przykładzie zmagania się niewidzących dzieci z ich ułomnością.
Świetnie opowiedziana historia gdzieś tylko w środku wydawała mi się na chwilę podupadać i popadać w melodramatyzm, po to żeby pod koniec wybić się na wyżyny.
Scena z szukaniem statku - wspaniała! Wiele innych scen - znakomitych. Andrzej Jakimowski zawsze zwracał uwagę na zdjęcia, kadr, kolory, i tu znowu się nie
zawiedziecie.
Bardzo dobry film.
pozdrawiam


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.