ďťż
Pyza na polskich dróşkach
kanarki.fora.pl - kanarek.fora pl
Kanarek czerwony czy czerwony koroniak niemiecki?
Nowy kanarek samica - wyrywa piora/gola skora
Kanarek potrząsa główką i nie umiał połknąć wody-POMOCY!!
Mój kanarek dziwnie mlaska i czasami bardzo cicho popiskuje.
Kanarek przestał spiewać wieczorem dziwnie skrzeczy i rzęzi
Kanarek wyrywa pióra na skrzydłach, ma bardzo czerwoną skórę
Piekny, żółty kanarek wleciał nam na balkon... Prosze o rady
Kanarek zbiera różne paproch,kawałki materiałów
Prosze o pomoc mój kanarek zdechł co będzie z samcem ???

Pyza na polskich dróşkach

Witam, od paru dni zauważyłem że kanarek śpi w dzień na dnie klatki, czasami stroszy pióra, ma biegunkę (wodnisto zielony kał), parę razy unosił kuper do góry na dłuższy czas ,kiedy się obudzi coś tam zje, napije się i odpoczywa zazwyczaj ma zamknięte oczy, nie wiem czym to jest spowodowane może te upały, może to że ma już swoje lata? , bardzo proszę o rady i pozdrawiam.


w jakim jest wieku i co mu dawałeś jeść
Wiek około 14 lat, a do jedzenia dostawał karme Maciek Lux, oraz świeżego ogórka.
czesio to można powiedzieć że kanarek ma dni już policzone niestety kiedyś musi przyjść ten czas , na pewna spędził u ciebie wiele spaniałych lat ja mu nic nie pomogę trzymaj się


Przedawkowałem Paramectin na świerzbowca. Niechcący wczoraj za mocno nacisnąłem tłok strzykawki i zamiast 1 kropli pod skrzydło - poszło 0,5ml.
Teraz kanarek śpi na dnie klatki, a jest już dzień. Czy da się go jeszcze uratować, czy już na pewno padnie?
Te dni nadchodzą... przykro mi, radzę się pożegnać...
Czyli wychodzi na to, że go zabiłem. Jeszcze wczoraj śpiewał, dopiero zacząłem mu aplikować lekarstwo (przedwczoraj poprawnie podałem, wczoraj mi się zacięła strzykawka i efekt jest jaki jest...) Dzisiaj przed południem spał na dnie klatki. Teraz już nie śpi, ale siedzi niemrawo... Może węgiel aktywny mu dodać do jedzenia?

Nic nie można już zrobić? Żeby mu chociaż ulżyło w ostatnich chwilach? Wiem, że to ja go skazałem na cierpienie, chciałbym mu chociaż bólu oszczędzić zanim odejdzie... dnia Czw 19:58, 18 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Mój Oskar jeszcze żyje. Wprawdzie wciąż lubi przysypiać w dzień i jest bardzo osłabiony, z wysiłkiem wskakuje na żerdkę, ale je, pije, kąpie się, a nawet próbował śpiewać. Ma bardzo podrażnioną skórę w miejscu, gdzie podałem Paramectin w zbyt dużej dawce. Chciałbym mu psiknąć pod skrzydło trochę Panthenol-u. Czy mu to nie zaszkodzi? Proszę o radę jak mu ulżyć w cierpieniu, bo wiem, że nadal jego życie jest zagrożone. Próbowałem mu do kąpieli dodać naparu z rumianku, ale nie chciał się w nim kąpać.
Trzeba było go umyć w miejscu gdzie poszło za duzo leku . Teraz to nie wiem , moze zostaw go w spokoju, przejdzie mu samo
On sam wskoczył zaraz do baseniku wtedy, ale fakt - mogłem chociaż chusteczką wytrzeć nadmiar leku z piór - nie pomyślałem, bo nie czytałem w ogóle o tym leku. Zaufałem weterynarzowi, a on nic nie wspominał o zagrożeniach i myślałem, że skoro Oskar sam od razu się wykąpał, to sobie już poradził z nadmiarem leku.. Teraz mu go oczywiście w ogóle nie podaję. (nadal zdarza mu się podrygiwać nóżką w nocy, jakby go jakiś pasożyt gryzł, ale rzadko się przez to budzi - może to ze starości, a ja się świerzbowców dopatrywałem? W kale nie miał żadnych pasożytów, tak mi weterynarz powiedział, prześcieradło nie wykazało obecności ptaszyńców.)

On jest już z nami 11 lat, a nie miał nigdy obrączki, więc nie wiem ile lat ma w sumie.

Jak myślicie? Panthenol pomoże, czy zaszkodzi? ( w rumianku nie chciał się kąpać) A może ma ktoś jakiś sposób, aby mu pomóc?

DO MODERATORÓW: Może warto wydzielić kilka postów do nowego wątku o nazwie "przedawkowanie leków" ??? dnia Nie 21:08, 21 Lip 2013, w całości zmieniany 2 razy
Mysle ze panthenol nie zaszkodzi to środek łagodzący przy oparzeniach, ale czy w tym przypadku tego nie wiem.
No mogłes go wlasnie poprzecierac ciepla wodą wtedy by ten lek lepiej zszedł, ja tak zrobiłem przy biomectinie i się udało.
Wydaje się, że najgorsze już minęło. Dzisiaj już nie przysypiał w dzień, był średnioaktywny, odzywał się, gdy ktoś zagwizdał, lub do niego mówił, trochę sam podśpiewywał, chociaż koncertu jeszcze nie dał. Mama niestety, uruchomiła z powrotem kukułkę (zegar) i nie mogę jej przekonać, żeby dać Oskarowi jeszcze kilka dni wytchnienia od kukania w dzień i w nocy (klatka wisi koło tego nieszczęsnego zegara - generalnie jest przyzwyczajony do niej, skoro jakieś 8 lat wytrzymuje, ale zdarza się, że się przez nią obudzi). Niestety, pewnych osób "nie przegadam"... Zwłaszcza po mojej wpadce z tym Paramectinem... (Mama twierdzi, że wymyśliłem sobie te świerzbowce. Możliwe, bo pomimo iż się czasami w nocy wierci, to się nie budzi wcale lub ewentualnie rzadko, ani nie ma charakterystycznych nalotów na dziobie i nóżkach)

Jutro spróbuję podać ODROBINĘ Panthenolu pod skrzydło. To pianka, więc do skóry niewiele dotrze i ryzyko przedawkowania jest mniejsze (chyba, że jej trochę zje jak będzie dziobem ją rozcierał, i dlatego niewiele jej dam)

A propos Panthenolu - kiedyż mój pies wrócił strasznie pogryziony (bójka z innym psem gdzieś we wsi) i nie miał całych płatów sierści - Panthenol przyniósł mu dużą ulgę i pomógł w gojeniu się skóry, tak, że po kilku tygodniach nie było śladu. Skutków ubocznych u psa nie zaobserwowałem. dnia Pon 21:18, 22 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Trzymamy kciuki za Oskara
Ważne, że wraca do formy.
Dużo szczęścia miałeś w tym, że ptaszek jest zdrowy. Moim zdaniem w tej chwili powinieneś go już nie leczyć żadnymi medykamentami, tylko zadbać aby w pełni wrócił do formy- dobra karma itd. Każdy organizm po chorobie musi się zregenerować.
Jako że farmaceutą nie jestem, nie jestem w stanie doradzić Ci nic co pomoże zwalczyć efekty zapodanego środka- radzę zadzwonić do weta o specjalizacji ptasiej- numery znajdziesz w "Chorobach>>Weterynarze".

Pzdr.

P.S. Nie sugeruj się tym, że psiakowi Panthenol nie zaszkodził- pies jest ssakiem, ma kilka tysięcy większą wagę ciała- dla niego stężenie leku w maści jest OK, dla małego ptaszka- może być zbyt silne i spowodować zatrucie... Zapytaj weterynarza, powinien wiedzieć takie rzeczy, ew. napisz jaką substancją czynną zawiera Panthenol-wtedy z samej Wikipedii można już znaleźć. dnia Wto 15:59, 23 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Panthenol to wyłącznie prowitamina B5 w formie sprayu-pianki, więc do skóry i tak dotrze niewiele środka w porównaniu z kroplami, czy maścią. Oskar jest w coraz lepszej formie, więc raczej zrezygnuję z podania mu tej pianki, pomimo, iż często gmera dziobem pod prawym skrzydłem, gdzie nieszczęśliwie podałem mu Paramectin oraz często się "otrząsa" jak po kąpieli i widać, że skórę ma tam podrażnioną, a i pióra nie są na tym skrzydle ładne (chociaż nie wypadają, ani ich nie wyrywa sobie) Podejrzewam, że pierwszej nocy po przedawkowaniu spadł z żerdki i ma uraz psychiczny, bo teraz nie chce na niej spać - woli niższą miniaturową żerdkę przy karmidełku ( w dzień chętnie gmera w pudełku po lodach ze żwirkiem lub siedzi na krawędzi baseniku i obserwuje co się w kuchni dzieje). Dodam mu jeszcze naparu z rumianku do baseniku, żeby się jeszcze parę razy w nim wykąpał. Śpiewać nie chce, chociaż "gada" jak się do niego odzywam i trochę podśpiewuje, ale stary już jest, więc nawet przedtem nie dawał już długich koncertów.

Uwielbia teraz grzebać w nowym grysie-żwirku, który kupiłem u weterynarza, gdy zasugerował, że mogłem jakieś robale przywlec z naturalnym żwirkiem. Normalnie grzebie i szuka czegoś jak kura! dnia Wto 20:37, 23 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Witam moja samiczka którą kupiłem tydzień teemu w noc śpi na ziemi a w dzień jest osowaiała nwm co robiićććć


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.