ďťż
![]() |
|||||
![]() |
|||||
![]() |
|||||
Pyza na polskich dróşkach Zoria , mała porzucona jużaczka , MA DOM !!! Szasta - pokochaj cudowną kudłaczkę . Ma dom !!! Piorun i magiczny dom / The House of Magic Jużak prosi o nowy dom. ASZA - jużakowate albo i nie , MA DOM !!! Jużak ( nie jużaczka ) . BEZIK MA DOM !!! YUMA , raczej nie jużaczka MA DOM !!! Dom snów / Dream House Dom na kółkach / Mobile Home SNICKERS MA DOM !!! |
Pyza na polskich dróşkachNie jestem pewna czy to aby na pewno jużak a nie mioritic lub miesznka.Nie jestem pewna czy to aby na pewno jużak a nie mioritic lub miesznka. Przypuszczamy , że mix jużaka z kaukazem lub innym kudłatym molosem . Również pomyslałam o mioriticu , jednak Bajkał nie ma ani tatuażu , ani czipa . Myślisz , że pojawiły by sie juz bezpapierowe psy tej rasy u nas ? Ela ojjjjj no nie moge na Niego spokojnie patrzeć!!! Ale mi nie nadaje sie taki pies do adopcji, bo znowu Tajge zakudliłam................. a z dwoma to już bedzie masakra... jestem beznadziejna Czyli co, znowu będzie golenie? Będzie golenie jak nic tylko wiosna nadejdzie. Wyciełam jej ostatnio dredziki na pyszczku i przycięłam bródkę to maż mnie objechał, że zrobiłam z niej pudla... coś w tym jest... A Bajkał jest tak mocno do niej podobny z ubarwieniem i ogólnie kropka w kropkę jakby brat! Edyta , powiem to co mówie od zawsze - lepszy juzak strzyzony niz bezdomny . Dla psa jest najwazniejszy kontakt z włascicielem , mozliwośc zajecia zgodnie z jego predyspozycjami , wspólne spędzanie czasu ( chociaz przy szczotkowaniu tez można sobie wymienic poglądy ). To czy będzie wyglądał jak pudel czy inne dziwadło nie ma żadnego znaczenia . Za Bajkała prosze trzymać kciuki ! Czyli szykuje się domek? ... a ja po nocach o nim myslę. Edyta zostałaś zaatakowana przez wirusa kynoagape. Wiem, co nieco o tym schorzeniu, bardzo trudne do wyleczenia. A widziałaś tak ostrzyżonego ? "na sznaucera" https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTPtky8-92AM5uceRa8RsQGj2S7cEyZkv5VQ0g9XvE1JV8IXbtb Trzymam więc kciuki. A na wiosnę przed domem 2x "na sznaucera" ![]() ![]() Albo przeprowadż się do Krakowa, to Ci pomogę czesać. ![]() ![]() Następny juziek będzie Twój ![]() Obiecuję ![]() tak Go kocham,a mąż sie smieje, bo obiecałam Mu, ze nastepnty pies to bedzie Jego wybórt sie ze mną drażni ale di płakałam i zmiękło trochę Jego serce, jak nikt wspaniały się nie znajsdzie to bedzi Tajga i Bajkał... a jak nie zdążę.... Ale Ela musi do mnie przyjechać nie ma mowy!!! Ale Ela musi do mnie przyjechać nie ma mowy!!! ![]() ![]() A jeziorko na tej swojej działce masz? Bo jak Bajkał ma takie imię, to jakiś akwen wodny by się przydał. Bajkał juz w drodze do nowego domu ![]() Niespodzianka będzie wieczorem ![]() i relacja na żywo? ![]() Witam serdecznie. Nie pisałam wcześniej , bo nie chciałam zapeszyć. Ale od dziś od godziny 14.15 Bajkał jest częścią naszej rodziny. Dzięki Pani Eli.... mogliśmy zabrać do w rekordowo szybkim czasie. Powiem krótko, jest jeszcze piękniejszy niż na fotkach. Od dawna przgotowywaliśmy Inkę na kumpla. Niedawno udało się, wiec zapadła decyzja że na wiosnę na podwórko zawita szczeniak jużaka. Stalo się to trochę szybciej. Regularnie odwiedzam forum i Bajkał mnie urzekł, wiedziałam że pewnie mnóstwo osób będzie chciało go adoptować wiec dzwoniąc pod wskazany numer nie liczyłam że psiak jeszcze nie ma swojego domu. Miałam szczęście... Bajkał czekał w Hotelu na nowy dom. Dowiedziałam sie czego można się po nim spodziewać, i w ciągu 12 godzin rodzinnie zdecydowaliśmy że jeżeli nam pozwolą, to zabieramy go do siebie. I pani Ela pozwoliła To bardzo zrównoważony, piękny, duży szczeniak. Fantastycznie zniósł 2 godzinną jazdę samochodem. Inka powitała go szczekaniem ale bez agresji, raczej takim <co>. ![]() Dziękuje za szybkie, dobre wiadomości ![]() witaj Szary Przystojniaku, ![]() ![]() Wszystkiego dobrego życzę Bajkałowi i jego nowej rodzinie. w Hotelu Bajkał lubił przeskakiwać ogrodzenia, wiec trochę strachu było o to. Aby spać spokojnie postanowiłam zrobić test. Wzięłam smycz i jak co wieczór wyszłam z Inką na spacer. Młody zaczął dreptać w kółko i skakać łapami na bramę. Mąż w domu obserwował co się będzie działo. Z za furtki kazałam zostać mu... trochę się uspokoił ale chodził nerwowo przy bramie. Na szczęście nie próbował nawet skakać jak wróciliśmy w nagrodę dostał smakołyki i pluszaka do tarmoszenia. Może u nas nie będzie miał potrzeby uciekania. Teraz chociaż się nie martwię o noc. Przypomnę ze nie mamy kojca wiec Bajkał biega wolno po posesji. Poza tym przyjaciółki córki wykończyły go zabawą rzucając pluszaka jedna do drugiej a on biegał za nim jak szalony. Myślę ze teraz jedyne o czym marzy to spokojnie zasnąć. Ja też będę spała spokojnie. Oczywiście, że się nie gniewam, mój nick jest zdrobnieniem mojego imienia i większość przyjaciół się w ten sposób do mnie zwraca. A państwo są przyjaciółmi psów wiec i automatycznie moimi. Zdaję sobie sprawę że wszystko może się zdarzyć, dlatego tak szybko chciałam go mieć u siebie. Przez miesiąc mam wolne wiec mogę mieć na niego oko 24 godziny na dobę. Noc minęła spokojnie, od rana młody już znalazł większość wielgachnych wołowych kości które ze wyględu na niemożność zjedzenia Inka zakopała na podwórku. Wydaje mi się ze on ciągle jest głodny ale nie chce go przekarmić wiec dostaje małe porcje które zjada w błyskawicznym tempie. Na razie jest niepewny jeszcze na podwórku u nas nie szczekał. Biega, wącha , bawi się piłką, szuka smakołyków, i wydaje mi się ze cieszy się nową sztuacją No i fantastycznie ze jest śnieg. Zabrałam się za łopatę i przy okazji obserwowałam moje kudłate szczęścia. Inka po wyjściu z domu ze zdziwieniem zobaczyła Bajkała.. oczywiście nie omieszkała go obszczekać. A mnie włożyła głowę pod rękę jakby pytała co on tu jeszcze robi. Trochę zlekceważyłam to pytanie i zabrałam się do pracy. Bajkał zabawiał się z łopatą a Inka jak był blisko mnie zaraz zaczynała szczekać. I tłumaczyła młodemu ze to jej pani. Po jakiś 30 minutach znudziło się jej to i tylko bacznie obserwowała głupawkę nowego. Jak znikłam na chwile w domu.... na podwórku zapanowała idealna cisza, Inka leżała przed bramą a Bajkał przed domem. Gdy wyszłam ponownie, znów trochę zaczęła na młodego szczekać a on położył się na przednich łapach i starał sie Nią zaczepić jakby prosił do zabawy. ale nie robi tego bardzo natarczywie wiec Inka toleruje takie zachowanie. Jak na pierwszy dzień to myślę ze jest dobrze, biorąc pod uwagę ze jeszcze rok temu każdy inny pies na podwórku to był wróg numer jeden. jestem pełna optymizmu. Oczywiście uważnie obserwuję co robią psy, furtka i brama są zamknięte nie darowałabym sobie aby przez moją głupotę stało się coś złego zarówno jednemu czy drugiemu psiakowi to przecież część mojej rodziny. ufff sie roypisałam Reszta wiadomosci w temacie mój jużak..... bo to już MÓJ JUŻAK Mam nadzieję , że z czasem Bajkał rozrusza Inkę i pokaże jej jak fajnie mozna spędzac czas na wspólnej zabawie ![]() ![]() Obiecane foty proszę - koniecznie obu siersciuchów ![]() Jak się miewają: Inka i Bajkał? Symbioza w rodzinie rośnie. Postaram się jutro wstawić fotki, bo dziś je zrobiłam ale nie miałam czasu wstawić. Bajkał czuje się na podwórku jak ryba w wodzie, zawsze chętny do zabawy. i psot. Próbuje Inkę trochę rozruszać ale na razie bezskutecznie. Ona natomiast już potrafi żyć z nim w jako takiej zgodzie, znaczy nie warczy jak jest blisko. Bajkał nauczył się czekać aż ona dostanie michę, ustępuje jej miejsca na dywaniku przed drzwiami. W zamian za to ONA.. łaskawie dzieli się czasem jaki państwo przeznaczają na głaskanie i drapanie za uchem. Jemu nie w głowie sypiać w domu, a jej nie w głowie w takie zimno sypiać na podwórku wiec podzielili terytorium do spania. Ona ze stoickim spokojem każdą wolna chwile spędza na drzemaniu, on odpoczywa intensywnie, szybko i po chwili gotów jest do poznawania świata. Bajkał od Inki nauczył się jadać surowe mięso, a ona dzięki niemu nauczyła się nie wybrzydzać przy jedzeniu, bo wie że każde odejście za daleko od miski to koniec posiłku. Młody tylko na to czeka. A ja dzięki nim nauczyłam sie prawidłowo trzymać łopatę do odśnieżania. No tak konkurencja nigdy nie śpi, zwłaszcza młoda. U nas też Nina wybrzydzała przy jedzeniu do puki nie było Romy. To teraz przenosimy się do tematu Moj Jużak. na poczatek kilka fotek ale obiecuje ze to nie koniec... Becia gratuluje! Ogromnie Ci zazdroszczę i życzę pomyslności! ďťż |
||||
![]() |
|||||
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl. |
![]() |
||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |