ďťż
Pyza na polskich dróşkach
kanarki.fora.pl - kanarek.fora pl
Kuropatwa (Perdix perdix)-artykuł Kanarka7
Trele trele witają kanarków wielbiciele
Kanarki BaJZeL moje młode z 2013 Roku wyklute 27 Kwietnia
Czy można rozpocząć lęgi kanarka 25 grudnia czyli na Wigilje
Czy kanarki mogą odbyć tylko jeden lęg w roku ?
Ile mogę dawać kanarkowi proszku z barwnikiem na piórka
Zdjęcia ptaków różnych-nie kanarków-konkurs, edycja pierwsza
Kupię parę kanarków amerykański śpiewak - american singer
Rivanol-w jakim stężeniu? Odciski na nogach kanarka.

Pyza na polskich dróşkach

Znasz jakieś opracowania na temat trawienia pyłku przez kanarki?

Ja znam opracowania dotyczące papug i trawią one pyłek w bardzo małych ilościach.

Pozdrawiam,
Joanna


W dodatku przecukrzenie ptaka zrobi więcej szkody jak pożytku - wg. weta podajemy tylko w okresie osłabienia organizmu i po leczeniu, ale w takie proporcji 1 łyżeczka / l .to tego miodu jest tam tak niewiele ze praktycznie go nie ma i nie ma wpływu na ptaka
Joasiu pyłek pszczeli jeśli jest w formie obnóży (tych kuleczek uformowanych przez pszczoły) jest w znikomej ilości wchłaniany przez układ pokarmowy ptaków, jeśli go przemrozisz i dopiero zmielisz o 100% wzrasta przyswajalność przez układ pokarmowy zarówno ptaków jak i ludzi. Opracowań ci nie podam ale z racji wykształcenia(Technolog Żywności) po prostu to wiem. Do tego jeśli zdążyłaś doczytać jestem też pszczelarzem. Pyłek pszczeli to naturalna bomba witaminowa zarówno dla ptaków (wszystkich bez znaczenia czy to kanarki, papugi czy amadyny) jak i ludzi. Moje amadyny dostają go codziennie. Ogólna dieta jaką stosuje dla amadyn plus do tego warunki jakie mają powoduje to że ptaki mam dużej budowy, o ładnym lśniącym upierzeniu i przede wszystkim zdrowe. U większości hodowców w Polsce kupisz ptaki nawet nie dorównujące standardom opisanym w literaturze jeśli by brać pod uwagę wielkość, posturę, jakość upierzenia. Ja hoduję niewiele ptaków (do 30 młodych rocznie) ale nastawiam się na ich właściwą nazwę to brzydko "jakość". Nie hoduję ich na mięso w pierzu by na tym zarobić. Zmieniłem już od całkiem długiego czasu całkowicie podejście do hodowli ptaków.

AL proporcję podałem dla ptaków, taką ptaka nie przecukrzysz jak to nazwałaś. Ponadto enzymy zawarte w miodzie wspaniale działają na kondycję ptaków i ich odporność. Sam miód jak napisałem podajemy rozpuszczony w wodzie ale dobę po przygotowaniu. Wtedy jest to najcenniejszy napój.

Dla ludzi również ale w tym przypadku daje się dwie łyżki stołowe miodu na litr wody i sok z połowy cytryny, odstawia na dobę i pije dopiero po tym czasie. Po 14 dniach picia już czuje się różnicę w funkcjonowaniu organizmu. Można dodać do tego łyżeczkę od herbaty mielonego pyłku choć nie jest to aż tak konieczne gdy roztwór do picia robi się z miodów wielokwiatowych czy wiosennych (np. rzepakowy) bo te mają w swoim składzie dość wysoką ok 8-12% zawartość pyłku pszczelego.

Joasiu pyłek pszczeli jeśli jest w formie obnóży (tych kuleczek uformowanych przez pszczoły) jest w znikomej ilości wchłaniany przez układ pokarmowy ptaków, jeśli go przemrozisz i dopiero zmielisz o 100% wzrasta przyswajalność przez układ pokarmowy zarówno ptaków jak i ludzi. Opracowań ci nie podam ale z racji wykształcenia(Technolog Żywności) po prostu to wiem.
Pyłek pszczeli to naturalna bomba witaminowa zarówno dla ptaków (wszystkich bez znaczenia czy to kanarki, papugi czy amadyny) jak i ludzi.

Zawiera witaminy. Żeby jednak te witaminy mogły zostać wykorzystane, to pyłek musi zostać strawiony. I problem własnie w tym czy pyłek jest trawiony czy nie jest.

Badania dotyczące papug znam. O trawieniu pyłku przez ludzi są opracowania (np. omawia je to co podałam wyzej). Jednak to nie musi dotyczyć też kanarków, bo to jest rożne i różnych gatunków. Dlatego pytałam czy znasz coś na temat konkretnie kanarków.

Oczywiscie, że pyłek, nawet jak nie jest trawiony lub jest trawiony w minimalnym stopniu, to nie jest szkodliwy. Tylko jak w ogóle nie jest trawiony, to po co go dawać? A jak jest trawiony w bardzo małym stopniu, to warto go dawać więcej. Dlatego warto wiedzieć jak to jest. Ja przyznam, że byłam zaskoczona czytając, że papugi, które w naturze żywią się nekatrem i pyłkiem, prawie w ogóle nie trawią pyłku.

Pozdrawiam,
Joanna


Joanna nie zgadzam się z prof. Kędzią, coraz więcej zresztą pisze On art. tzw. sponsorowanych i w wielu przypadkach mijających się z prawdą.

Ps jestem Redaktorem tego wydawnictwa i autorem artykułów wydawanych w owym Czasopiśmie.
Oczywiście możesz sie nie zgdzać. Ja się na tym nie znam, wiec nie wiem jak to faktycznie jest.

Ale jak się tak zastanowić, to pyłek jest mikroskopijnych rozmiarów, jak więc można to zetrzeć? Mielisz te kuleczki, które przecież nie są tylko pyłkiem. Robi się z tego proszek, ale sam pyłek kwiatowy nie powinien zostac zmielony.

Mam w zwiazku z tym pytanie: czy pyłek w obnóżach jest jakoś przetworzony? Czy ślina pszczół, która w skład obnózy wchodzi, ma jakiś wpływ na pyłek czy nie ma? Bo ja mówię o samym pyłku czyli tym co jest na kwiatach. A być może pyłek w obnóżach jest juz jakoś zmieniony, Chociaż mało prawdopodobne, bo przecież w przypadku ludzi mówi sie o pyłku pszczelim czyl nie samym pylku kwiatowym, a własnie obnozach. I wiadomo, że to jest słabo trawione. A może wplywna zdrowie mają te "dodatki" pszczół do pyłku a nie sam pyłek kwiatowy?

Pozdrawiam,
Joanna

Ale jak się tak zastanowić, to pyłek jest mikroskopijnych rozmiarów, jak więc można to zetrzeć? Mielisz te kuleczki, które przecież nie są tylko pyłkiem. Robi się z tego proszek, ale sam pyłek kwiatowy nie powinien zostac zmielony.

Mam w zwiazku z tym pytanie: czy pyłek w obnóżach jest jakoś przetworzony? Czy ślina pszczół, która w skład obnózy wchodzi, ma jakiś wpływ na pyłek czy nie ma? Bo ja mówię o samym pyłku czyli tym co jest na kwiatach. A być może pyłek w obnóżach jest juz jakoś zmieniony, Chociaż mało prawdopodobne, bo przecież w przypadku ludzi mówi sie o pyłku pszczelim czyl nie samym pylku kwiatowym, a własnie obnozach. I wiadomo, że to jest słabo trawione. A może wplywna zdrowie mają te "dodatki" pszczół do pyłku a nie sam pyłek kwiatowy?

Pozdrawiam,
Joanna


Joasiu sam pyłek pszczeli i jego ziarna są tak drobne że nawet dobrej klasy urządzeniem wielofunkcyjnym do mielenia (mam takie co robi pył dosłownie jak mąka w powietrze dmuchnięta) nie jesteś w stanie zmielić obnóży pszczelich do pierwotnego stanu pyłku. Jest on jednak zdecydowanie lepiej przyswajalny dla ptaków jeśli jest zmielony bo przy mieleniu zawsze w jakimś stopniu zbliżasz go do naturalnej postaci. Obnóża pyłku kwiatowego to magazynowane w koszyczkach tylnych nóg przez pszczoły właśnie ziarna pyłku zwilżone nektarem roślin. Co zaś do samego pyłku wklejam fragment z strony pszczoły.pl ku informacji dla wszystkich.

Skład chemiczny pyłku
Skład chemiczny pyłku zależy nie tylko od gatunku roślin, z jakich pochodzi, ale i od urodzajności gleby, stanowiącej podłoże dla tych roślin, od zasobności wilgoci w glebie oraz od warunków atmosferycznych w okresie formowania się i dojrzewania pylników. Od składu chemicznego pierzgi. zależy też wartość pokarmowa mleczka pszczelego.
Ze składników odżywczych pyłek zawiera najwięcej białek, następnie cukrów i skrobi, ale też stosunkowo dużo błonnika.
W skład związków azotowych pyłku kwiatowego wchodzą liczne aminokwasy (m. in. arginina, histydyna, izoleucyna, walina, metionina, tryptofan, leucyna), peptydy i różne białka (m. in. globulina).
Cukry w 97% składają się z glukozy, fruktozy, ksylozy i arabinozy.
W popiele pyłku znaleziono krzem, magnez, siarkę, miedź, kobalt, sód, żelazo, glin, wapń, mangan, fosfor, bór, srebro, cynk, molibden, chrom i inne pierwiastki.
Poza tym pyłek jest dość obfitym źródłem witaminy. W jednym gramie pyłku znaleziono 9,2 ľg tiaminy (Bi), 18,5 ľg ryboflawiny (B2), 5,0 ľg pirydoksyny (B6), 200 ľg kwasu nikotynowego, 30-50 ľg kwasu pantotenowego, 3,4-6,8 ľg kwasu foliowego, 70-150 ľg kwasu askorbinowego (C). Poza tym pyłek kasztana, wierzby, jabłoni zawiera dosyć duże ilości biotyny, a pyłek kukurydzy pewną ilość inozytolu.
W pyłku znaleziono również pewne enzymy oraz kwasy organiczne: jabłkowy, winowy i mlekowy.

Joasiu sam pyłek pszczeli i jego ziarna są tak drobne że nawet dobrej klasy urządzeniem wielofunkcyjnym do mielenia (mam takie co robi pył dosłownie jak mąka w powietrze dmuchnięta) nie jesteś w stanie zmielić obnóży pszczelich do pierwotnego stanu pyłku. Jest on jednak zdecydowanie lepiej przyswajalny dla ptaków jeśli jest zmielony bo przy mieleniu zawsze w jakimś stopniu zbliżasz go do naturalnej postaci.

Nie rozumiem. Pyłek kwiatowy (to co jest na kwiatach) ma tak twarde otoczki (nie wiem jak to się botanicznie nazywa), że nie jest to trawione. Kuleczki, które się kupuje pod nazwą "pyłek pszczeli", zawierają pyłek kwiatowy wymieszany z nektarem, śliną pszczół i miodem. Jeśli to zmielisz, a nie zmielisz samego pyłku kwiatowego, to jak może być on lepiej przyswajalny? Pyłek kwiatowy w zmielonym pyłku pszczelim jest taki jaki był ma kwiatku. Chyba, że w czasie formowania obnóży i transportu ich przez pszczoły do ula, coś się z pyłkiem kwiatowym dzieje. Nie sądze żeby coś sie działo, ale nie wiem więc o to zapytałam.

Pozdrawiam,
Joanna
Podczas mielenia dobrym urządzeniem naruszasz strukturę ziarna pyłku, Twarda otoczka ziarna pyłku ulega szwedzkiej stali noża w urządzeniu mielącym. Nie każde ziarno zmielisz ale wystarczy że ryśniesz łupinę ziarna pyłku i już zmienia się jego przyswajalność. Podczas transportu pyłku do ula przez pszczoły nic się z nim nie dzieje, dopiero w plastrach zachodzą zmiany bo pszczoły z pyłku "zakiszają" sobie pierzgę.
BreederGoulda, fascynująco piszesz o pszczelarstwie. Wróciłam z pracy i przeczytałam wszystko do A do Z. Znam osoby, które codziennie zwłaszcza od jesieni do wiosny jedzą dziennie łyżeczkę miodu i nie chorują na żadne infekcje w okresie największych zachorowań.

Ja jakiś czas stosowałam miód z olejkiem pichtowym z jodły syberyjskiej białokorej (ale sprowadzanym z Ukrainy, którego zakrapla się 2 kropelki na łyżeczkę miodu, a nie 15-20 jak te dostępne w Polsce).

W ogrodzie moich rodziców dbamy o owady i mamy mnóstwo roślin, które kochają pszczoły mi. in, znaną wszystkim jeżówkę, lawendę i dużo bylin. Pszczoły, motyle, trzmiele je oblegają. Te owady wiedzą co dobre i tego szukają.

Moje kanarki są smakoszami miodu z tym, że ja nie mieszam go nigdy z wodą, a daję tak do jedzenia w deserówce. Tak się przyzwyczaiły, ale nie daję im codziennie. Właściwie zastanawiam się jak często powinnam to robić.

Podczas mielenia dobrym urządzeniem naruszasz strukturę ziarna pyłku, Twarda otoczka ziarna pyłku ulega szwedzkiej stali noża w urządzeniu mielącym. Nie każde ziarno zmielisz ale wystarczy że ryśniesz łupinę ziarna pyłku i już zmienia się jego przyswajalność.

Zgadza się. Tylko uważasz, że noże urządzenia mielącego są w stanie choćby zarysować pyłek, który ma wielkość mikroskopijną? Bo mnie się wydaje, że nie jest to możliwe.

Pozdrawiam,
Joanna
A stary młynek do kawy? Siemię lniane mieli na miał. Da radę?

Podczas mielenia dobrym urządzeniem naruszasz strukturę ziarna pyłku, Twarda otoczka ziarna pyłku ulega szwedzkiej stali noża w urządzeniu mielącym. Nie każde ziarno zmielisz ale wystarczy że ryśniesz łupinę ziarna pyłku i już zmienia się jego przyswajalność.

Zgadza się. Tylko uważasz, że noże urządzenia mielącego są w stanie choćby zarysować pyłek, który ma wielkość mikroskopijną? Bo mnie się wydaje, że nie jest to możliwe.

Pozdrawiam,
Joanna
A stary młynek do kawy? Siemię lniane mieli na miał. Da radę? Myślę że tak.

A stary młynek do kawy? Siemię lniane mieli na miał. Da radę?

Kuleczki, które się kupuje pod nazwą "pyłek pszczeli", zawierają pyłek kwiatowy wymieszany z nektarem, śliną pszczół i miodem.



Zgadza się. Tylko uważasz, że noże urządzenia mielącego są w stanie choćby zarysować pyłek, który ma wielkość mikroskopijną? Bo mnie się wydaje, że nie jest to możliwe.

Pozdrawiam,
Joanna

Porównaj sobie wielkość ziarna siemienia lnianego, a wielkość ziarna pyłku. Nie wiem czy zmielone siemię nie jest większe niż pyłek.

Dane z Wikipedii (za źródlem, więc raczej wiarygodne): " U niezapominajki leśnej ich średnica wynosi zaledwie 0,0003 mm, u dyni zwyczajnej 0,22 mm (...), a u zostery osiągają nawet do 1 mm długości (w tym wypadku mają tez osobliwy, nitkowaty kształt). Najczęściej ziarna pyłku mają ok. 0,04 mm średnicy."

"Ściana ziaren pyłku jest dwuwarstwowa. Wewnętrzna warstwa zwana jest intyną i zbudowana jest z celulozy. Warstwa zewnętrzna, zwana egzyną, przesycona jest sporopoleniną, nadającą ścianie twardość i trwałość, w tym odporność na gnicie (...)egzyny nie rozkłada nawet wodorotlenek potasu i stężony kwas solny i siarkowy."

Na dodatek egzyna nie jest gładka, wiec tym trudniej ją czymkolwiek zarysować. "Egzyna (...)u roślin owadopylnych jest bardzo różnorodnie urzeźbiona (posiada charakterystyczne układy otworów, okienek i wyrostków)."

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a4/Misc_pollen.jpg - tu jest zdjęcie. Jak sobie wyobrażasz, że coś takiego może zostać zarysowane?

Nie chodzi mi o podważenie dawania pylku, a o to co zrobić żeby był on bardziej strawny.

Pozdrawiam,
Joanna
Joasiu tego samego autora art. (dodatkowo jeszcze jego żona jako współautor) przeczytaj i zobacz dlaczego wcześniej napisałem że nie zgadzam się z jego zdaniem. Szczególnie przeczytaj fragment Sposoby podawania i dawkowanie - http://www.czytelniamedyczna.pl/2583,wlasciwosci-biologiczne-i-dzialanie-lecznicze-pylku-kwiatowego-zbieranego-przez.html. Raz pisze tak a raz tak. Z tym fragmentem w tym art. się zgadzam, z poprzednim z postu wyżej jak napisałem nie.
Zwróć uwagę na daty. Ten artykuł, który teraz podałeś jest z 2005 roku. Ten, do którego ja dałam link, jest z 2011. I w tym późniejszym pisze, że dawniej tak się uważało, ale późniejsze badania wykazały, że tak nie jest. Nie wiem jak jest fakycznie, ale akurat ta sprzeczność nie jest dziwna. Po prostu są nowe badania. Postaram sie jutro jeszcze czegoś poszukać na ten temat.

PS
Może wylączcie posty o pyłku do odrębnego watku.

Pozdrawiam,
Joanna
Nie wnikam w szczegóły nowych badań, czy te czy poprzednie są prawdziwe. Wiem że zarówno ja jak i moje ptaki czują się poprzez dodatek pyłku w diecie wspaniale. Za kilka lat znów ponowią badania i stwierdzą że jednak te wcześniejsze są faktem a te obecnie nowe jednak nieprawdziwe. Jak to w Polsce. Nawet jeśli trawią tego pyłku ptaki śladową ilość z tego co podaję zawsze to jakiś wpływ na ich organizmy ma. Wolę dawać naturalne witaminy zawarte w pyłku pszczelim niż jakieś kropelki czy sztuczne witaminy. Jedyne preparaty jakie daję ptakom to Muta-vit i Ferti-Vit z Varesele Laga/Orlux - pierwszy na pierzenie (od dnia gdy ptaki zaczynają się pierzyć, dwa razy w tygodniu po dzień gdy widzę końcówki pałek piór na głowach ptaków) drugi na przygotowaniu ptaków do lęgów (przez trzy tygodnie codziennie do czasu zniesienia pierwszego jaja, z reguły nawet i krócej bo po dwóch tygodniach przygotowań przeważnie pojawia się pierwsze jajko). W mojej ocenie działają skutecznie więc z tych nie zrezygnuję. Poza tym bardzo bogata dieta.

Link do art. jaki podałaś jest z 2011 roku, tutaj masz jeszcze nowsze badania z 2012 roku też tego samego autora http://www.czytelniamedyczna.pl/4033,nowe-badania-nad-biologicznymi-wlasciwosciami-pylku-kwiatowego.html#

Możesz też obejrzeć film z wykładu prof. dr hab. Ryszarda Czarneckiego z sierpnia 2012 https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=UREqyS4FoLI
Tam jest o wyciągach etanolowych... Powiem szczerze, że jak widzę opisywane działanie antynowotworowe to od razu robie się bardzo ostrożna. Poszukam czegoś w zagranicznej literaturze.

Myśle, że można w pewnym zakresie samemu sprawdzić jak to jest. Wystarczy do tego mikroskop. Przez dwa dni dawałabym większe ilosci pyłku i w tym drugim dniu oglądałabym rozmazy kup pod mikroskopem. Jeśli będzie w nich dużo pyłku, to bedzie to znaczyło, że nie jest trawiony w dużych ilosciach. Jak będzie mało, to bedzie znaczyło, że jest trawiony w dużych ilosciach. Oczywiscie to nie byłyby takie całkiem miarodajne badania, bo nie porównywałoby się ilosci podanego pyłku i wydalonego, ale myślę, że tak mniej wiecej coś by powiedziały.

A tak swoją drogą, to czemu podajesz te preparaty? Przecież to też można podać w postaci naturalnej.

Pozdrawiam,
Joanna

A tak swoją drogą, to czemu podajesz te preparaty? Przecież to też można podać w postaci naturalnej.

Pozdrawiam,
Joanna
Można tylko zbyt wiele z tym kombinacji by poskładać wszystkie te składniki co są w preparatach i podać je w postaci naturalnej, poza tym amadyny są bardzo wybredne jeśli chodzi o podawane pokarmy szczególnie coś nowego jak się im poda.


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.