ďťż
Pyza na polskich dróşkach
kanarki.fora.pl - kanarek.fora pl
Kuropatwa (Perdix perdix)-artykuł Kanarka7
Trele trele witają kanarków wielbiciele
Kanarki BaJZeL moje młode z 2013 Roku wyklute 27 Kwietnia
Czy można rozpocząć lęgi kanarka 25 grudnia czyli na Wigilje
Czy kanarki mogą odbyć tylko jeden lęg w roku ?
Ile mogę dawać kanarkowi proszku z barwnikiem na piórka
Zdjęcia ptaków różnych-nie kanarków-konkurs, edycja pierwsza
Kupię parę kanarków amerykański śpiewak - american singer
Quiko Intensiv Rot i inne barwniki w diecie kanarków

Pyza na polskich dróşkach

Witam.
Jestem właścicielką 4-letniego kanarka.Ptaszek od początku był wyjątkowy,gdyż brak mu dwóch paluszków u łapki,na której ma obrączkę.Niestety nigdy nie udało mi się go oswoić nadal jest dziki,boi się ręki dziobiąc i atakując ją.Mimo to pięknie zawsze śpiewał,był wypuszczany na loty,choć nie latał,bo to bardziej chodziarz wędrownik jest.Trochę czytałam o kanarkach i wychodzi na to,że mój jest odmieńcem,bo lubi hałas(kosiarka,wiertarka,piła itp.)śpiewa jak tylko słyszy głośniejsze dźwięki,wręcz przekrzykuje je.Nawet jak się pierzył nigdy nie przestał śpiewać.Jakiś czas temu zaczęło się coś dziać z łapką bez paluszków,najpierw kulił ją pod brzuszek,po kilku dniach przestał jej w ogóle używać.Jako że jest dziki problemem było złapanie go(przy obcinaniu pazurków prawie zawału dostawał ze strachu).Po nocy łapka była cała we krwi i ropie!Weterynarz przepisał maść o nazwie Multimastit i jakieś leki w płynie.Inny lekarz w tym samym gabinecie powiedział,że to chyba świerzbowiec w bardzo paskudnej postaci.Tak więc smarowałam łapkę 2 razy dziennie,podawałam leki i chodziłam na kontrolę.Łapka zaczęła się powoli goić,ale dwa paluszki objęła martwica.Na dodatek ptak rozdziobywał martwa tkankę,po uprzednim wymoczeniu w basenie.Weterynarz kazał nadal smarować łapkę i powiedział,że nic już nie pomoże,że paluszki same odpadną.Ptaszek mimo że został mu tylko jeden paluszek jest wesoły,dużo śpiewa i zażywa kąpieli i jest jakby mniej dziki.Nadal walczę z nim przy smarowaniu łapki,ale zaraz potem pyskuje po swojemu.Problem polega na tym,że przez tą maść kanarek wyrywa sobie sklejone i tłuste pióra i ma już cały brzuch łysy.Lek przenosi też na inne pióra dziobem przy czyszczeniu.Czytałam ,że wszelkie maści niszczą pióra i powodują ich wypadanie.Proszę o radę jakiegoś fachowca,bo nie wiem co robić.Piórka są coraz bardziej rzadkie i tłuste.Zaprzestać smarować łapkę?Czy jest jakiś sposób,żeby odtłuścić piórka?Dodam,że przy chorej łapce ptak dużo wspomaga się skrzydłami i ogonem,a w takim tempie to za chwilę będzie cały łysy.Częste kąpiele i nasiadówy nie pomagają,bo woda nie zmywa tłustej maści.Będę wdzięczna za każdą radę. dnia Czw 10:37, 06 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz


Będzie cięzko z tym umyciem ( woda ciepła i mydło szare) , delikatnie wacikiem mozna obmywać, ale jak piszesz ze masz dzikusa to sobie tego nie wyobrazam,a jak za bardzo go wyszorujesz to piora napewno sie zniszcza, ciezko dpradzic jakis zloty srodek.
Napewno z czasem bedzie sie pierzył, wiec piora sie wymienią do tego czasu pewnie z nie bedziesz smarowac mascia wiec bedzie ok.
Martwi mnie troche ze kanarek zjada ta maść mimo woli podczas czyszczenia piór. dnia Czw 11:38, 06 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Dzięki,że się zainteresowałeś moim tematem.Na szczęście maść najwyraźniej mu nie szkodzi,śpiewa jest aktywny,dużo się kąpie,wręcz przesiaduje w baseniku,ma apetyt i ogólnie jest zadziorny i wesoły.Ale martwi mnie jego wygląd,kiedyś piękne pomarańczowe upierzenie a teraz jak kura na rosół.Maść już swoje cuda zdziałała,więc spróbuję odstawić,może zaczną odrastać pióra
Juz niedługo powinien zaczać się pierzyć. Trzymam kciuki


Do wody dodaj jodyny (takiej zwykłej z apteki) 2-3 kropelki na basenik. Na pewno nie zaszkodzi, a załagodzi stany zapalne, po wyrywanych piórkach.

Nie mam pojęcia, czym zmyć tłuszcz a piór, ale weterynarz powinien wiedzieć (może zadzwoń do Niego i zapytaj).
Mi się też wydaje, że kąpiele woda + jodyna powinny poprawić pióra. W ogóle przydałoby się mu podać kilka dni jodynę do piodła po 2-3 kapki. Mam 5-letniego kanarka, który gdy został wzięty ze sklepu krwawiły mu krawędzie skrzydełek i tu pomocna okazała sie kuracja z jodyną przez 5 dni. Kanarka oglądał dr Kruszewicz i od razu poznał, że ptak był w sklepie źle żywiony i miał kłopoty z pierzeniem, do tego dołożyły się miekkie piórka i delikatne. Twój nie jest odosobniony z tym śpiewem na okrągło. mój wariat śpiewa na okrągło cały rok oraz na hasło, ale tylko dla mężczyzn. Wiele kanarków lubi hałasy, odgłos odkurzacza - lubią wtedy się rozśpiewywać. Ja swoje nakręcam czasem śpiewem kanarka na you tube, ale wystarczy sama moja rozmowa przez telefon i od razu musze wychodzić z pokoju, bo nic nie słyszę
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi.Spróbuję z tą jodyną,nie zaszkodzi a może pomóc.W chwili obecnej do poidełka dostaje kropelkę witaminy B(zalecenie weterynarza właśnie na piórka).Zastanawiam się skąd u mojego kanarka mógł się wziąć świerzbowiec?dbałam o czystość klatki i pojemników na wodę i jedzenie.On sam też dbał o higienę.Karmę kupuję tylko paczkowaną,gdyż w takiej luzem często są jakieś robaki.Jeśli chodzi o śpiew,to faktycznie każdy głośniejszy dźwięk wywołuje u niego chęć przekrzyczenia "rywala".Czasem nawet wiadomości czy filmu nie da się obejrzeć bo tak się drze.No i świetnie się zna na dobrej muzyce. dnia Pią 8:42, 07 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Wiecie co wydaje mi się że kanarki wcale. Nie lubią głośnych dźwięków, to nam się tak wydaje. Tak naprawde kanarek słysząc te dzwieki odkurzacza itp. Stara się je przekrzyczeć, broni swojego terytorium.
Taka jest prawda, im głośniej mam muzykę tym kanarek wydaje głośniejsze dźwięki. Dodam, że mój kasztanowy kanarek zaczyna śpiewać po 18 i kończy 23
Mój mały inwalida odwrotnie,zaczyna śpiewać bardzo wczesnym rankiem robiąc pobudkę wszystkim.Ostatnio zauważyłam,że robi to nawet w baseniku.Potrafi tak siedzieć nawet do 30min,mocząc nogi i śpiewając jak szalony
Jeżeli chodzi o tłuste piórka to w artykule Jerzego Krasińskiego znalazłem takie coś:

"W porównaniu ze słońcem każde sztuczne światło jest bowiem dla ptaków niewystarczające, także światło specjalnych lamp, zawierające w swym spektrum promienie ultrafioletowe. Zresztą ptaki instynktownie wiedzą, że słońce jest im potrzebne i jeśli tylko mają taką możliwość, bardzo chętnie biorą kąpiele słoneczne, w charakterystyczny sposób napuszając się i „ustawiając” ku słońcu. W ten sposób promienie słoneczne docierają bez przeszkód do ptasiej skóry, która wytwarza niezwykle istotną w prawidłowym wzroście i rozwoju witaminę D. Ale ptaki mają jeszcze dodatkowy, bardzo sprytny sposób „produkcji” tejże witaminy, uzyskując ją z używanej do pielęgnacji piór, oleistej mazi z gruczołu na kuperku, która rozporowadzona na piórkach, pod wpływem promieni słonecznych zamienia się właśnie w witaminę D, przyjmowaną następnie przez ptaki czyszczące i układające dziobkiem upierzenie."
Cleargreen, ale tu chodzi o tłuste piórka od maści.
Niemniej jednak ciekawy ten kawałek opracowania Krasińskiego, o tym drugim sposobie pozyskania wit. D nie wiedziałem
To chyba nie ten temat. Gdzieś było o tłustych piórkach a to szybko znalazłem na zajęciach na uczelni i wkleiłem. Wybaczcie.


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.