ďťż
Pyza na polskich dróşkach
kanarki.fora.pl - kanarek.fora pl
Kuropatwa (Perdix perdix)-artykuł Kanarka7
Trele trele witają kanarków wielbiciele
Kanarki BaJZeL moje młode z 2013 Roku wyklute 27 Kwietnia
Czy można rozpocząć lęgi kanarka 25 grudnia czyli na Wigilje
Czy kanarki mogą odbyć tylko jeden lęg w roku ?
Ile mogę dawać kanarkowi proszku z barwnikiem na piórka
Zdjęcia ptaków różnych-nie kanarków-konkurs, edycja pierwsza
Kupię parę kanarków amerykański śpiewak - american singer
Quiko Intensiv Rot i inne barwniki w diecie kanarków

Pyza na polskich dróşkach

Witajcie,
mam pytanie czy "zimujecie" swoje kanarki? tzn. czy skracacie im dzień, podajecie bardziej ubogą karmę, obniżacie temp. itp. Pytania tego nie kieruję do hodowców, ponieważ większość z nich tak robi, chodzi mi głównie o właścicieli pierzastych pupili trzymanych w pokojach. Większość z nas rozpieszcza swoje kanarki przez cały rok( w postaci codziennej porcji warzyw, zieleniny itp.) i nie skraca im długości dnia co jak czytałam może prowadzić do zaburzeń np. pierzenia i śpiewu ponieważ taki kanarek myśli, że jest wieczne lato. Dlatego w tym roku mam zamiar przezimować kanarki. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

i link http://glostery.katowice.pl/moj-kanarek-sie-nie-pierzy/ dnia Wto 17:28, 20 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz


Moje, mają zapewniony taki cykl.
Mieszkają sobie w oddzielnym pokoju, jak słońce zachodzi, to nie zapalam światła
(już mają krótszy dzień). Zimą, kaloryfer przykręcony i trochę mniej warzyw.

Zastosować można zasłonki na regały i już nie mamy światła wieczornego. Zmniejszyć ilość zielonek i kiełków.
Ja mam regał w ciemnym miejscu, po prostu wyłączam im wewnętrzne oświetlenie i idą grzecznie spać
jestem jeszcze mało obeznana w takich sprawach bo nie mam długo kanarków ,ale chciałabym wiedzieć po co się tak robi ?


Bożenka, żeby zachować naturalny cykl.
Zimą, zawsze jest mniej pożywienia i chłodniej. Na wiosnę, jak zrobi się cieplej i podasz kiełki, to zaczynają się lęgi - jak w naturze.
Ptaki lepiej się pierzą na jesień - szybciej.
Z tego co przeczytałam tu wynika,ze moje kanarki mogą nie spiewac np. dlatego,że je rozpieszczam i podaje owoce,warzywa itd? Czy zle to rozumiem ?
bozenaa - trochę źle.... z tego co pamiętam masz dwa samczyki, starszego i młodego. Temat trochę nas nie dotyczy /ja mam 1 kanarka/ - gdyż nie rozmnażamy kanarków, i nie musimy ich jakoś szczególnie przygotowywać do kolejnego sezonu lęgowego, a co za tym idzie możemy nasze ptaszydła nadal rozpiszczać warzywami, owocami, etc. a spiewać będą, jak spiewały

CYTRUS - możliwe że i masz rację - aczkolwiek ja się z tym nie zgadzam, gdyż mam od szeregu lat kanarka i jeszcze /odpukać/ nigdy nie zdarzyło mi się, aby kanarek miał jakiekolwiek problemy z pierzeniem, czy inne przypadłosci wynikające z tego, że nie był "zimowany".
Nadmienię, że mój kanarek nie ma wydłużanego dnia. Gdy robi się szaro, ciemno - on poprostu zasypia, a budzi się rano. Wyjątkiem jest późna jesień i zima - wówczas załączam mu światło. A co do śpiewu.... mam czasem takie dni, gdybym chciał, aby mój kanarek na moment zamilkł... dnia Pią 14:16, 23 Sie 2013, w całości zmieniany 3 razy
A mi się wydaje, że posiadając nawet jednego kanarka samca powinno się go zimować żeby zachować cykl roczny i uniknąć problemów z np. pierzeniem i śpiewem. Jest wielu użytkowników na forum którzy piszą, że ich kanarek nie śpiewa pomimo, że pod względem żywieniowym kanarkowi niczego nie brakuje. Może właśnie tu leży problem.
krzysiek75 dziekuje za odpowiedz moj kanarek tez nie spiewa, ale to akurat wina tego,że samczyki są obok siebie

krzysiek75 dziekuje za odpowiedz moj kanarek tez nie spiewa, ale to akurat wina tego,że samczyki są obok siebie

Mam pięć samczyków w jednej dużej klatce i wszystkie śpiewają mimo że się pierzą
moje samczyki są osobno w klatkach koło siebie, spiewają tylko gdy jeden nie widzi drugiego . Myśle, że to zależy od kanarka czy mu przeszkadza w spiewie obecnosc innego samczyka czy nie
Pozwolę sobie odbiec od tematu. Jeżeli chodzi o śpiewanie to mam taką samicę, która śpiewa częściej niż nie jeden samiec i dodatkowo głośno
Tak tutaj sobie czytam...i nie za bardzo potrafię dojść do " ładu i składu"Przeczytawszy kilka artykułów ja osobiście doszłam do wniosku, że w tej chwili mówienie o "zimowaniu" jest chyba trochę za wcześnie- przecież mamy jeszcze lato i nasi milusińscy się zaczynają pierzyć więc chyba w tym okresie należy szczególnie urozmaicić dietę ptaszynom, a tutaj jest mowa aby dieta była uboga; ja rozumiem, że HODOWCY mogą ptaszyną mieszać w tych łebkach bo co niektórzy już w grudniu przystępują do lęgów aby na wystawy mieć wypierzone ptaki, ale my bardziej "domowi" hodowcy nie mieszajmy im w tych łebkach , pozwólmy im się teraz cieszyć bogactwem owoców, jarzyn, ziół itp.; na jesień i zimę przyjdzie czas
Pozdrawiam
nula - jestem tego samego zdania
Mi się właśnie kończą pierzyć i uszczuplam ich dietę, ponieważ planuję koniec grudnia/początek lutego zacząć lęgi
Witam, tak czytam i czytam i sam się zastanawiam nad tym "zimowaniem".
Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze.
Wszyscy staramy dogodzić swoim podopiecznym:
- ziarenka najlepszych firm i dobrany skład
- warzywa i owoce
- witaminy i minerały
- pokarmy białkowe
- zielenina i wiele innych przysmaków.

Część z nas jest profesjonalistami, hodowcami, trzymaczami.
Ja należę do tej ostatniej grupy. Nie posiadam wiedzy wybitnych hodowców, ale na mój głupi rozum chyba najlepszym rozwiązaniem jest stworzenia kanarkom podobnych warunków jak w naturze. Żyłowanie ptaków podczas lęgów jest dość pospolita. Potem wychodzą problemy i często utrata młodych lub rodziców. Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem ludzi którzy wykorzystują ptaki do granic ich możliwości lub zabierają te minimum natury zamkniętym w klatkach ptakom. Zimowanie pozwala bardzo szybko pobudzić ptaki do lęgów. Jeśli ptaki mają ciągle ten sam bardzo zróżnicowany pokarm to po prostu nie da się zsynchronizować lęgów na określony czas. Problemy z płodnością czy upadkami młodych zdarzają się i najlepszym.

W 100% zgodzę się z nulą i Krzyśkiem dbajmy o swoich mniejszych braci tak jak możemy. Nie znaczy, że gdzieś wyczytamy, że "mądrzejsi" tak robią to i my bezmyślnie przejmujemy określone działania. Pierzenie z reguły następuje zaraz po lęgach. Kanarki moim zdaniem powinny wtedy otrzymywać wzbogacony pokarm i tu nie mam wątpliwości.

Wiosną widząc, że wszędzie są młode kanarki z niepokojem i ciśnieniem, że ja też chcę tak. Od razu skontaktowałem się z "moim guru", bo przecież kiedyś to były jego ptaki i powinien mi doradzić co zrobić żeby mieć natychmiast młode. Jakie było moje zdumienie jak stwierdził, że kanarek "zimowany" jest dużo bardziej podatny na szybkie lęgi. Kanarki trzymane w domach jako pupile zwykle nie mają tak mocno zaznaczonego tego "zimowania" i wchodzą w lęgi wtedy kiedy są na to gotowe (późna wiosna-wczesne lato), ale nie da się od nich wyciągnąć dużej ilości ptaków czy ptaków pięknie wypierzonych na wystawy. Liczy się czas, czas, czas... musi być szybko. Nie chcę generalizować, ale takie czasy, że człowiek brnie do celu nie zważając na nic.
Słowa: "Artur, jako amator nie musisz ślepo brnąć w całkowite układanie życia kanarkom. Ciesz się ich obecnością i możliwością obcowania z tymi pięknymi ptakami. Czym większa różnorodność pokarmowa tym większa zdrowotność kanarkowa. Zróżnicowany szwedzki stół dla kanarka to piękny śpiew na lata wydawany przez pierzastego stwora".
Może, się mylę, ale ja nie mam zamiaru robić z żywego stworzenia cyborga, który musi chodzić jak w zegarku i robić to na co pan ma w danej chwili ochotę: lęgi/pierzenie/zimowanie i tak całe życie.
Dni jesienią potem zimą są coraz krótsze, dostępność zielonek też już nie taka, lęgów nie ma więc i jajecznego pokarmu nie ma, temperatura też już nie jest letnia- a ogrzewanie ma możliwość regulacji więc te "zimowanie" praktycznie samo wychodzi. Domowe zimowanie moim zdaniem jest dobrym rozwiązaniem. Liczę się z tym, że część osób mnie zlinczuje, ale nie da się wszystkim dogodzić. Po prostu moim zdaniem wystarczy dostosować do swoich możliwości odpowiednie warunki bytowania.
pozdr Artur

Mi się właśnie kończą pierzyć i uszczuplam ich dietę, ponieważ planuję koniec grudnia/początek lutego zacząć lęgi

Każdy ma swoje preferencje ale czy to jest zgodne z naturą ptaków
moje kanarki nie idą w lęgi więc nic im nie bede zmieniac, pozatym maja skrocony dzien jesienia -zimą , bo i słonce wstaje pozniej i wczesniej robi sie ciemno, siedząc przed komputerem mam właczoną tylko lampke ale one nie zwracają na to uwagi i smacznie spia, diete w zimie mają też uboższą bo nie ma wielu warzyw tak jak teraz pozatym daje im z działki bez nawozów itd. w zimie dostają zaledwie kilka rodzajów owoców i warzyw i w mniejszej ilosc, temperatura jedynie pozostaje raczej bez zmian. I z tego co widze sa szczesliwe i zdrowe i nie musze nic zmieniac;)
Osiniak - jak Ty to pięknie wszystko ująłeś; ja też zaliczam się do tej samej grupy co Ty.Jakie to było dla mnie miłe przeżycie jak były pierwsze udane lęgi a był już początek lipca a za oknem w budkach lęgowych też były młode szpaków; "ja preferuję biologiczny zegar"; obecnie wiadomo pierzenie a mój 9-letni basztard śpiewa, a młodziaki mu wtórują
Pozdrawiam

Mi się właśnie kończą pierzyć i uszczuplam ich dietę, ponieważ planuję koniec grudnia/początek lutego zacząć lęgi

Kończą pierzenie??? To kiedy u Ciebie zaczęło się pierzenie- w czerwcu- gdy siedziały na jajkach- coś tu nie kumam?
Nie wszystkie. Została mi jeszcze samica i 2 młode także spokojnie. dnia Pią 22:07, 23 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.