ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Potrzebna pilna pomoc na leczenie jużaczki z interwencji
Piekny, żółty kanarek wleciał nam na balkon... Prosze o rady
Poszukiwania psa po wypadku - prośba o pomoc
Choroba układu pokarmowego? Prośba o pomoc.
Problem z wytępieniem pasożytów. Potrzebna pomoc.
prosze o rade , czy kanarek moze byc za stary dla samiczki ?
Proszę o namiary na dobrego weterynarza od kanarkó Łódź :(
podgrzewacz wody-pomoc w elektryce
Pomoc dla jużaka ze schroniska Skierniewice
Jak pomóc przy dokuczających migdałakach?

Pyza na polskich dróşkach

Witam,
przepraszam, że tak od razu przechodzę do rzeczy, ale sprawa jest bardzo pilna. Mam około 3-letniego kanarka, dostaliśmy go z domowej hodowli od koleżanki. Do tej pory przez ponad 2 lata wszystko z nim było ok. W niedzielę wypuściliśmy go przy czyszczeniu klatki, jednak zamiast śpiewać jak zwykle z najwyższej szafy kanarek po chwili opadł (ale nie spadł) na podłogę, rozczapirzył skrzydła i jakby skrzeczał. Dał się wziąć do ręki. Postawiony na kanapie wyglądał jakby doszedł do siebie, ale po chwili wszystko się powtórzyło. Włożony do klatki dziwnie się zachowywał, nie siadał na drążku. Po objawach - potrząsanie główką, zachowanie jakby nie mógł zachować równowagi, kiwanie, doczytaliśmy w internecie, że może być to choroba zwana kręćkiem. Cały wieczór w niedzielę kanarek stał na dnie klatki i robił jakby wypady na przednią nóżkę z potrząśnięciem i skręceniem główki. Od wczoraj podajemy kanarkowi rozcieńczoną w wodzie witaminę B (strzykawką). Nie wiem, czy coś je, siedzi na dnie klatki, położyliśmy mu jedzenie na spodzie. Dziś rano wyglądał, jakby opuchły mu oczka, prawe bardziej, miał na nim kroplę płynu, przemyłam je wodą z czajnika. Choroba zaczęła się nagle, nie wiadomo od czego, nic nowego z kanarkiem nie robiliśmy, jest naszym jedynym zwierzęciem, dbamy o niego. Zawsze był bardzo radosny i dużo śpiewał, nawet jeszcze w niedzielę rano. Od razu piszę nie nie ma szans na dobrego weterynarza - żaden do którego dzwoiłam nie zna się na kanarkach. poza tym on wygląda bardzo źle w tej chwili. Może ktoś wie, co to za choroba i co jeszcze mogę zrobić? Z góry dziękuje za pomoc.


Jeżeli chodzi o pokarm to podaj miękki np. mieszankę jajeczną, ponieważ kanarek może nie być w stanie samodzielnie łuskać ziaren. Szczerze mówiąc nie wiele mogę wywnioskować z twojego opisu. Kanarki często dostają zawału. Być może twój ma jakiś zator, który powoduje zmiany na sercu.
Szczerze mówiąc nie wiem jak ci pomóc.
Bardzo mi przykro,jedynie weterynarz w takiej sytuacji mógłby pomóc wiem jak ciężko o weterynarza a skąd jesteś może doradzę lekarza?? jeśli jesteś jakoś z okolic Wrocławia bądź ciut dalej...
Bardzo dziękuję za odzew.
Kanarek żyje już 4 dni, mam nadzieję, że to dobrze wróży, tym bardziej, że od wczoraj widoczna jest jakby mała poprawa, dziś rano próbował mi uciekać (z marnym skutkiem) i wrzeszczał.
To chyba jakiś wirus, bo do wtorku zapuchły mu oba oczka, ale bez innych obajawów, jak np dyszenie, katar itp. Niestety, kanarek nic nie je. Ulepszyłam na własną rękę poradę z internetu żeby podawać mu rozpuszczoną witaminę B i dodajemy do roztworu kupioną w aptece glukozę - ile się rozpuści na maxa. Robimy tak od wtorku i wydaje mi się, że od tego czasu zaczęło się lekko poprawiać. Wodę dajemy strzykawką po kropelce do dzioba, żeby mieć pewność, że wypił.
Dziś idziemy do weterynarza z oczkami, boję się, żeby takie opuchnięte nie nadkaziły się jakąś bakterią. Na tym się chyba każdy weterynarz zna. Przemywanie rumiankiem nic nie dało, ale od wczoraj przemywamy powieki obficie solą fizjologiczną i pojawiły się małe szparki, widać oczka, więc to chyba lepiej pomaga. Czytałam w poradach internetowych, żeby przemywać oczy wodą gulardową, ale to jakaś trucizna i wogóle nie wiem skąd to wziąć. Poza tym napisano, że można też roztworem kwasu bornego, nawet kupiłam w aptece, ale w ulotce przecztałam, żeby absolutnie nie stosować na oczy, więc sie nie zdecydowałam.


możesz mu podać do picia rumianek tylko nie za silny ja podawałam jak maja była przeziębiona niby, tak mi weterynarz radził ale nie cały czas jeden dzień rumianek a potem wodę niegazowaną..
daj znać jak się trzyma ptaszek:) powodzenia
W tym przypadku rumianek nic nie da. Może sprawdź, czy twój kanarek nie ma pasożytów zewnętrznych. Złap go, mocno dmuchnij w piórka i obserwuj, czy coś się tam nie rusza.
Na pewno nie ma pasożytów, mamy go ponad 2 lata, nie mamy innych zwierząt. Poza tym w związku z pojeniem kilka razy dziennie trzymam go w rękach, na pewno bym zauważyła, tym bardziej że właśnie zaczął się pierzyć i oglądałam go pod tym kątem. Zachorował nagle, objawy były raczej jakby neurologiczne, dlatego celowaliśmy w kręćka.
napisz co powiedział weterynarz po wizycie o tych oczkach..
Jeżeli chodzi o układ neurologiczny to leczenie jest bardzo ciężkie i bez oględzin ptaka nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić co mu dolega. Chociaż wygląda na to, że twojego ptaka dopadła jakaś choroba objawiająca się zespołem dolegliwości. Możliwe, że to cecha genetyczna wynikająca z powodu kojarzenia zbyt blisko spokrewnionych ze sobą rodziców, lub chorych ptaków.
Zapytaj koleżanki, czy któryś z jej ptaków, lub odchowanych piskląt prezentował podobne objawy.


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.