ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Kilka pytań odnośnie pierwszych dni życia piskląt
Czy ten pokarm będzie dobry dla piskląt od 1 dnia życia
Czarny punkt, megabakterie u pisklaka
Moje pisklaczki 2014
młode pisklaki padają
karmienie po wykluciu piskląt
uszkodzona nóżka u pisklaka?
gula na szyi u pisklaka
Jak karmic pisklaki
pisklak i ziarno

Pyza na polskich dróşkach

Znalazłam ten temat w koszu, a że zawarte w nim rady wydają mi się wartościowe dla tych, którzy mogą mieć taki problem- czego oczywiście nikomu nie życzę- postanowiłam przenieść temat na forum.


witam,

3 dni temu wylegl sie pierwszy kanarek, ktorego matka nie dokarmiala i niestety umarl
dzis rano wylagl sie drugi i strasznie sie boje, ze sytuacja sie powtorzy - samica go nie dokarmia
oprocz tego w gniazdku sa jeszcze 2 jajka

prosze Was, poradzcie mi co mam zrobic
kiedy zaczac dokarmiac malego (widze, ze ma on jeszcze zapas zoltka)
Wyczytalam, ze przez pierwszy dzien nie trzeba tego robic?

dodam jeszcze, ze samiczka sama nic nie je, a samiec w ogole sie nia nie zajmuje :-/
zacznij odrazu bo ci i ten umrze.wiesz jak to robic?niestety ale i tak bywa dobrze ze ja nie mam takiego problemu.
no to pogratulowac

podaje malemu zmielone zoltko z odrobinka wody ze szykawki

ledwo ten pyszczek otwiera i jest takie slabiutkie


no i tak trzymaj ,oby sie udalo.trzymam kciuki.
a ile razy dziennie samiczka powinna karmic?
Z tego co się orientuję pisklętom, które nie są dokarmiane przez rodziców powinno się przygotować żółtko i zmieszać ze śliną (by się lepiej trawiło). Podawać w niewielkich ilościach trzeba mniej więcej co dwie godziny pęsetą do przełyku małego, delikatnie podrażniając ściany przełyku by wywołać przełknięcie. Zaczerpnięte z książki więc myślę, że skuteczne
Trzymam kciuki
nie ma konkretnej liczby ile razy, musisz sprawdzac czy jest glodny dotykajac jego dziobek, jak otoworzy to mu dac wtedy jesc.
lyka biedaczek ta mieszanke po kropelce
mniej wiecej co godzine...
jest taki slaby, ze chyba nawet nie ma sily otworzyc dziobka...
Sama juz nie wiem co robic

moze samiczka jest za mloda na bycie matka... moze powinnam zlikwidowac gniazdo, zeby zapobiec smierci nastepnych... nie potrafie po prostu patrzec jak sie mecza te maluchy ...
Nie rozumie czego biedaczek.Przeciez jak go dokarmiasz to juz nie jest glodny.A samica ogrzewa go chyba nie??Wiec nie rozumie czego jest slaby??
jest slaby, to widac... nie wiem dlaczego
dokarmianie ciezko idzie, bo maly musi sie zmagac, zeby podniesc glowke,
a jak ja juz podniesie to sie chwieje na boki i nie otwiera dziobka...

Bardzo zaluje, ze sie zdecydowalam na te legi...
tak to pozniej jest, jak zabiera sie za takie rzeczy niedoswiadczona osoba...

To normalne że się chwieje na boki mu główka, a nie otwiera dzioba ponieważ może by najedzony. Lepiej zrób mu lepszą mieszankę niż samo żółtko z wodą. Poczytaj na forum. Ja sam pisałem już kilka razy jak przygotować taką mieszankę.
na razie dodam do tego troszke sucharka, a w poniedzialek zapytam w zoologicznym o jakis dodatek z witamina czy cos podobnego

widze, ze maly jakby silniejszy i nawet kupke zrobil to jest dobry objaw ^^
Dodaj glukozy, vibovitu, mąki kukurydzianej i biszkopta.
jasne, zrobie wszystko co moge, zeby uratowac biedaka
jak nie otwiera dzobka to znaczy ze nie jest glodny ,pisalam wczsniej zebys go wczesniej szturchala po dziobku jak nie otworzy to znaczy ze nie chce jesc.
strasznie Wam dziekuje za rady
i za szybkie odpisanie!

Oby maluszek rosl zdrowo i byl co raz silniejszy
nikt nie był od razu orłem więc nie win siebie, myśl pozytywnie może samiczka jeszcz podejmie kamienie
witam wszystkich,

maly ma sie chyba dobrze... popiskuje sobie z lekka co jakis czas... wyglada na to, ze matka cos mu tam do dziobka wklada, wiec moze zmienila podejscie... ale nie robi tego za czesto

ja go nadal karmie (tak mniej wiecej co 30 min)

strasznie sie nad nim trzese i naprawde strasznie mi zalezy, zeby przezyl

dziekuje za slowa pocieszenia, oby stalo sie jak mowicie
dobrze ze chociaz zaczela cokolwiek ,czasami tak bywa ze samica nie umie sie przestawic tak z wysiadywania odrazu na karmienie , zostaly jeszcze jajka nie wyklute?
tak, jeszcze sa 2
to jest chyba poczatek konca... mlode oddycha przez dziob, a tak chyba nie powinno sie dziac...
moze to przez ta papke i moja 'sprawnosc' w karmieniu?

Wybaczcie mi moja histerie...
moze za twrade mu dajesz i przez to nie moze oddychac.oby tylko sie nie udusil.
Choroby dróg oddechowych

Często spotykaną choroba dróg oddechowych jest grypa. W razie stwierdzenia tej choroby należy klatkę zaciemnić, tak aby ptak mniej śpiewał i podajemy mu świeżą słoninę, słodkie owoce, miód pszczeli, a zamiast wody rumianek osłodzony miodem. Należy go trzymać w cieple. Chrypa chroniczna jest nieuleczalna. Przyczyną grypy u kanarka jest najczęściej przeziębienie. Katar nosa, zmiany gardła i jamy ustnej u kanarka bywa spowodowane zimną wodą, przeciągami, przeziębieniem lub nagłym obniżeniem temperatury. Objawy ; kichanie, żółty i śluzowaty wyciek z otworów nosowych, rzucanie lub potrząsanie głową, wyrzucanie śluzu i dychawica. Ptaka należy umieścić w ciepłym i suchym pomieszczeniu, robić napary dziegciowe ( jedna część dziegciu na 100 części gorącej wody ) trzymając butelkę z roztworem pod dziobkiem. Smarujemy chore miejsca tłuszczem, a dziób i gardło roztworem nadmanganianu potasu. Choroba głodowa mimo doświadczenia i ostrożności hodowców zdarza się, że młode kanarki chorują na tak zwaną chorobę głodową, która pociąga za sobą duże straty w przychówku. Przy tej chorobie decydujące znaczenie ma wczesne rozpoznania. Szybka pomoc może uratować ptaka.
nie wydaje mi sie, zeby byl chory...
nie kicha, tylko przez dziobek oddycha, niestety w dlaszym ciagu

boje sie, ze matka go moze uszkodzic lub nawet celowo zabic (slyszalam, ze one takie sa)

zapytam jeszcze o ta zolta torebke kolo szyi maluszka: to jest zapas zoltka, prawda?
To jest wole tam ma ten pokarm co ty mu dajesz. Pomału go sobie trawi. Matka go nie uszkodzi.
jak wole ma pelne to jest dobrze, ale wydaje mi sie ze jak ma otworzony dziob to moze znaczyc ze ma jakies problemy z oddychaniem.
a moze tak maja oddychac? Przez dziobek?

Zobaczymy co rano sie bedzie dzialo
wlasnie to dziwne ze tak robia bo ja nie zauwazylam u mioch zeby tak otwieraly chyba ze jest im goraco.

zmarl dzis rano

nie zdecyduje sie juz na hodowle, nigdy wiecej
To mozliwe ze ona tak sie zachowuje bo jest niedoswiadczona jescze ,i ja mysle ze on mial jakies klopoty z oddychaniem a nie dlatego ze nie dalas mu jesc.Daj im jeszcze raz zniesc jajka moze teraz bedzie juz dobrze ,miej taka nadzieje, i najwazniejsze zeby ona sie opiekowala on nie musi.
Tak jak mowilem od poczatku, on byl chory.Twoja samica byla juz dojrzala plciowo.Ile lat ma twoj samiec.Czy to byly ich pierwsze legi??Nie odrzucaj tego odrazu.Zaznales jednej porazki.Wiesz ile ludzi jest ktorzy maja 4 kanarki i wszystkie umra.Sa jeszcze gorsze rzeczy jak np zachodzisz do domu patrzysz a tu kot zjadl kanarki.Sproboj jeszcze raz.
samiec ma tez 2 lata i to byly ich pierwsze legi...

moze za rok sprobuje, jak dorosna i zmadrzeja!

To jest za duzy stres dla mnie i tez nie mam za duzo wolnego czasu

szczerze mowiac, to myslalam, ze matka normalnie sie zajmie dziecmi, ze wie kiedy dokarmiac itd. oraz, ze nie bede musiala w to w ogole ingerowac
przeliczylam sie

przepraszam
no jak chcesz to twoj wybor ,ale jak one takie mlode to mozliwe ze wiesz nie wiedzieli jeszcze co i jak.
Sory ale jak dla mnie samica ktora ma 2 lata to w sam raz.Moze samiec troche mlody ale bedzie
chyba nie masz racji
co widac bylo na zalaczonym obrazku z ostatnich dni...
to jeszcze niedojrzale dzieci...
moim zdaniem to ona jest niedoswiadczona i dlatego tak zrobila .
kanarki mozna parowac juz po roku

Z tego co się orientuję pisklętom, które nie są dokarmiane przez rodziców powinno się przygotować żółtko i zmieszać ze śliną (by się lepiej trawiło). Podawać w niewielkich ilościach trzeba mniej więcej co dwie godziny pęsetą do przełyku małego, delikatnie podrażniając ściany przełyku by wywołać przełknięcie. Zaczerpnięte z książki więc myślę, że skuteczne
Trzymam kciuki

Ptasia21, dziękuję za odpowiedź, ale temat jest już zakończony, w tej chwili przenoszę go z...kosza (może się jeszcze komuś przydać). Nie wiem dlaczego poprzedni moderator-asik, wyrzucała wszystkie wątki, w których była cała fura informacji itp do kosza...

edit: Zakończony, w sensie że przypadek tamtego kanarka skończył sie niestety źle... Jeżeli ktoś by miał tego typu problemy może coś przydatnego tu znajdzie (nie przenosiłam wszystkich postów z tematu, jedynie te, które wnoszą coś do dyskusji na temat). dnia Pią 19:45, 17 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Właśnie ogarnęłam po fakcie dodania komentarza, przepraszam Ale może kiedyś się komuś przyda?
Dobrze zrobiłaś dając tutaj ten temat.
Szkoda, że ten przypadek tak się zakończył. Może maluch miał jakieś choroby wrodzone skoro nie potrafił oddychać.

Przepraszam jeszcze raz.
Nie masz za co przepraszać, Twoja wskazówka jest bardzo cenna- po zmieszaniu ze śliną maluch dostałby pokarm już z enzymami trawiącymi- tutaj mieszano go z wodą, a normalnie samica, przed podaniem pisklętom pokarmu, trzyma go w wolu- tam też są enzymy, więc może tutaj był problem (z tego co czytałam, ptaszek miał wypełniony woreczek żółciowy, ale właśnie jakby nie trawił).
Dziwne to ciężkie oddychanie, może był zaziębiony, bo jeżeli matka się nim nie zajmowała, to pewnie nie siedziała na gnieździe po wykluciu się pisklaczka...


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.