X
ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Działanie ogórka na pierzenie kanarków - ciąg dalszy
Kanarek Gloster pierzenie się w kółko od 4 miesięcy.
Działanie ogórka na pierzenie kanarków
Nieprawidłowe przechodzenie pierzenie u kanarka
co podawac kanarkowi podczas pierzenia ??
Samiczka po pierzeniu zmienia barwę
dziwne pierze na głowię
Śpiewa w czasie pierzenia
Pierzenie, chory, zatwardzenie
Jedzenie podczas pierzenia

Pyza na polskich dróşkach

Mam od nieco ponad tygodnia kanarka. Odchody miał na początku znośne. Nie były to suche kuleczki, a bardziej taka paćka. Podawałam mu codziennie jakiś dodatek do karmy, a to sałatę lodową, a to tartą marchew, brokuła, raz dostał jajko. Zjada wszystko chętnie, jest umiarkowanie aktywny. Nie lata z patyka na patyk jak jakaś zeberka, ale też i nie siedzi pół dnia w jednym miejscu. Przed 17 zaczyna być śpiący, a koło 19 już śpi.. Od wczoraj się pierzy i tak właściwie, to tak jakoś od wczoraj\przedwczoraj kał ma coraz luźniejszy. Nie jest to zielona paćka, po prostu kał jest bardzo wodnisty. Od wczoraj dostaje węgiel zmieszany z wodą, dam mu też mak do osobnej miski. Martwię się trochę, ale z drugiej strony, ptak wiele ostatnio przeszedł, zmiana otoczenia, karmy, na dodatek zaczął się pierzyć. Nie jest jakiś osowiały, napuszony, czy smutny.

Zatem mam pytanie, czy te wodniste kupki są jakimś objawem towarzyszącym pierzeniu? Mam inne ptaki i nigdy czegoś takiego nie zaobserwowałam, a na punkcie kału ptaków mam jakiegoś hopla.

Puszczam mu głosy kanarków, może to go stresuje? Puszczam te głosy, ponieważ w pomieszczenie w którym on przechodzi kwarantannę nikt nie przesiaduje, tam panuje chora, nienaturalna cisza. Tam się chce tylko spać... Kanarek nie może odbywać kwarantanny w pomieszczeniu, gdzie ktoś z nas siedzi, ponieważ rodzice mają kota. Jest to wredne bydle, bardzo drapieżne, wyspecjalizowane w ptakach. Siedzę z kanarkiem w pokoju jakieś 2-3 godziny dziennie.


Moze to byc stres, choc powiem Ci ze moje przy pierzeniu mają wodniste kupy i im starszy ptak to jakby gorzej to przechodził ( przynajmniej u mnie jeden ma 6 lat, potem 2 i mlodziaki).
Nie wiem jak u ciebie ale moje pija napewno duzoooo duzooo wiecej podczas pierzenia moze to tez jest przyczyna.
Jak tak teraz się zastanawiam, to mój Marcel pije chyba więcej. Tak jak już pisałam, siedzę z nim 2-3 godziny dziennie, i w tym czasie podchodził do poidła dużo częściej i brał po kilka solidnych łyków. W wodzie jest teraz węgiel, taki z apteki, pokruszona tabletka (nie kapsułka, bo kapsułki mogą mieć jakieś dodatki). Czyli mam się tymi kupkami nie przejmować? Przez całe pierzenie podawać mu wodę z węglem i mak? Tak właściwie, to się zastanawiam teraz jak go karmić podczas pierzenia? Mam też inne ptaki, one oczywiście się pierzą, ale przechodzą ten proces dużo łagodniej. Nie ma żadnych biegunek, po prostu daję im jajko 2x w tygodniu i witaminki vitacraf do wody (moje ptaki nie chcą jeść zielonek, kanarek jest wyjątkiem).
Teoretycznie kazda biegunka jest odstepstwem od normy wiec obserwuj kanarka. Mysle ze węgiel codziennie jest zbędny.


A jajko i zielonki mu podawać? Mak już mu zostawię, je go dosyć chętnie Niektóre kupki są w normie, ale większość jest wodnista. Jak się ptak pierzy to wypada dać mu więcej niż samo ziarno...
Tak, mieszanka jajeczna musi byc, wymiana pior jest duzym obciazeniem.
Ja swoim daje mieszanke jajeczna i zielenine ( nie za duzo i zupełnie suchą), przezucilem sie na liscie mleczu, odradzalbym Tobie podawanie sałaty lodowej- to jedna chemia.
Pozdrawiam
Biegunka kanarkowi chyba już minęła, a przynajmniej większość kup wróciło do formy zwartej paćki, wodnistych jest mało. To nadal nie jest mała, sucha kuleczka, ale jest już znośnie. Zabawne, ale przez dwa dni dostawał węgiel do wody i biegunka nie mijała, a jak zabrałam węgiel a dałam mak, to biegunka minęła. Muszę zapamiętać ten patent Moje inne ptaki samego maku jeść nie chcą, dlatego ja czasami daję im gotowany (bez soli) ryż na sypko, zmieszany z makiem. Kanarkowi nie trzeba mieszać z niczym maku, je go w czystej formie. Mały coraz bardziej mi się podoba. Dziś np. jak tylko weszłam do jego pokoju zaczął piszczeć i latać z patyka na patyk, nie ze strachu, tylko tak bardziej jakby czegoś chciał. Dostał świeże ziarno i już zadowolony poszedł do karmidełka Oj coś mi się wydaje, że będzie na co popatrzeć, jak już w końcu trafi do mojego pokoju i zacznie latać. Trochę się martwię co Nimfy na niego, samiec Nimfy jest ciekawski i na pewno będzie siadał na jego klatce, "zaraził" tym samicę. Mewki się go trochę boją, ale nie jakoś panicznie.

Nie wiedziałam, że sałata lodowa to coś złego. Mam nadzieję, że brokuły przynajmniej nie szkodzą, ptasior je lubi (tą sałatę zresztą też). Więcej sałaty lodowej już nie dostanie.

Dla zainteresowanych moimi zwierzętami, mam temat z prezentacją całej obsady mojego Zoo:

http://www.kanarek.fora.pl/galeria-zdjec,25/moje-domowe-zoo,6253.html dnia Sob 14:54, 12 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.