ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Żywienie amadyn wsp. przed lęgami i w czasie wychowu młodych
Trochę fot egzotyki...(amadyny, astryldy, zeberki, kubaniki
Notoryczne zaparcia jajka u amadyny diamentowej
Standardy barwne i mutacje amadyn wspaniałych
oddam obrazek z zeberką, ryżowcem i amadyną
Trzymanie amadyn wspaniałych z innymi gatunkami
Mutacje typu -ino u amadyny wspaniałej
Kolor piersi u amadyny wspaniałej
Poznańska ferajna, część amadynkowa
Amadyna wspaniała - kolor "morski"?

Pyza na polskich dróşkach

Witajcie, może doradzicie mi coś więcej, niż wyczytałam w internetach...

Otóż w sobotę dotarł do mnie ptaszek, na którego czekałam od jakiś dwóch tygodni - amadynka diamentowa Gucio. Tydzień przed planowaną wysyłką pan sprzedający napisał do mnie, że Guciowi zdarzył się przykry wypadek - zawiesił się w klatce za nóżkę, a on znalazł go dopiero rano. Twierdzi, że był z nim u weta, który stwierdził że nóżka nie jest złamana, i że nałożył na nią plasterek. Po przyjeździe do mnie Gucio wyglądał tak:


Stwierdziłam, że taki plasterek to o kant d*py potłuc, bo przecież za szerokie to-to, poza tym co da plasterek na wywichniętą nóżkę..? -.-' Poczytałam więc nieco o zwichnięciach, złamaniach i stłuczeniach u ptasiów, powędrowałam do apteki po Borasol, usunęłam plasterek i wczoraj (w niedzielę) dwukrotnie przemyłam mu tą nóżkę. Dziś tylko raz, z racji pracy. Po zdjęciu plasterka Gucio wyglądał tak (mokry, bo go przydybałam po kąpieli ). Widać, że nie ustawia tylego paluszka do tyłu, ale kładzie całą nóżkę na żerdce...


Dzisiaj przy smarowaniu zrobiłam zdjęcie tej biednej nóżki. Widać, że paluszki ma skierowane w jedną stronę, w ogóle wydaje mi się, jakby była nieco bardziej sina niż ta druga nóżka (chociaż obie mają takie jakby sinawe zabarwienie). Dodatkowo w miejscu, gdzie wyrasta pazurek, są od spodu takie jakby gulki. Nie wiem, czy to u tych ptaszków normalne, czy coś jest tutaj bardzo nie-teges...?




Gucio ogólnie jest bardzo wesoły, aktywny, chętnie je. Mniej więcej po tyle samo czasu spędza na gałązce, co na dnie klatki - wtedy zazwyczaj siedzi sobie w miseczce z piaskiem. Wczoraj wieczorem bohatersko próbował układać się do spania na żerdce, póki kilka razy nie zleciał - wtedy dał sobie spokój. Kiedy jest na gałązce - wtedy opiera się o nią brzuszkiem, o tak:




Jak wspomniałam, próbuję z tym Borasolem, ale prawdę mówiąc, nie widzę jakiejś poprawy... Czy jest jeszcze coś, co mogłabym zrobić / próbować zrobić dla Gucia? Jakieś inne środki, okłady, cokolwiek...? Czy też ta łapka już taka zostanie, a on po prostu musi się przyzwyczaić z nią funkcjonować...?

Temat wydzieliłam do działu chorobowego Egzotyki. Chiara.


Jesli faktycznie, nie jest złamamna, jest ukrwiona, to po takich ekscesach jakie przeszedł troche potrwa zanim wroci do zdrowia, w najgorszym przypadku będzie sobie radził z takim kulaskiem.
No wydaje mi się, że ukrwiona jest - trudno mi to u niego ocenić, bo jak widać, zabarwienie nóżek ma takie sinawe... W sumie, wiesz, wiedziałam na co się piszę, wiedziałam jak go biorę że ma tą nóżkę uszkodzoną - nie zależy mi na tym, żeby wrócił do 100% procentowej sprawności, bo nie kupiłam go do rozmnażania Nie chcę jedynie żeby się męczył, i chciałabym mu pomóc najlepiej jak można...

Jak myślisz, tego Borasola stosować jeszcze przez kilka dni? Czy nic to nie da, i lepiej go nie stresować?
Mozesz stosować, jest właśnie ta takie stłuczenia.
Zobaczymy po tygodniu


mam teorię - hodowca jak opatrzył mu nóżkę, to związał mu ten palec przeciwstawny w takiej pozycji jak jest teraz, tak ze zdjęć wnioskuję. może mieć przykurcz mięśnia ściągającego.
spróbuj mu delikatnie ruszać tym paluszkiem, żeby go rozruszać - oczywiście do momentu w którym bedziesz czuła opór to już nie.
tak z 2 razy dziennie mu porobić - może coś ruszy.
dobrze by było też smarowac spirytusem salicylowym, albo żeby nie wysuszyś skóry to olejkiem salicylowym. z olejkiem będzie ciężko dostać, bo albo trzeba się dogadać w aptece żeby zrobili, albo z weterynarzem żeby rozpisał na swojej recepcie skład, (ale wtedy koszt 11,42 + cena składników), albo poprosić żeby lekarz wypisał receptę (na człowieka), wtedy koszt 8,40 zł urzędowo.
Kwas salicylowy działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. kiedyś się podawało nawet wewnętrznie, ale powodował wrzody żołądka. Teraz nowa wersja to kwas acetylosalicylowy (aspiryna).


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.