ďťż
Pyza na polskich dróşkach
Kanarek potrząsa główką i nie umiał połknąć wody-POMOCY!!
ile moze składac jaj??????????pomocy czy jej nie zaszkodzi?
Moj kanarek przestal latac - pomocy, chyba cos ze skrzydlem
3 MIESIĘCZNY JUŻAK W ŁÓDZKIM SCHRONISKU!!! POMOCY!!!
Chory kanarek, nie wiem co robić, pomocy!
Nie sternostomatoza, nie aspergiloza i inne grzyby - pomocy
pomocy! czy kanarek moze miec pchły?
Pomocy kanarek gloster dziwnie piszczy
Znalazłam robaka w odchodzie kanarka! pomocy.
WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY !!!!!!!!!!!!!!!!

Pyza na polskich dróşkach

Bywa, że znajdziemy np. podrośnięte pisklę jakiegoś gatunku które wypadło z gniazda lub zranionego ptaka i chcemy mu pomóc. Sama miałam taką sytuację ze sroką która wypadła z gniazda.
Początkowo- jako że był to weekend- karmiłam ją twarogiem i bardzo drobno posiekanym mięsem. W międzyczasie szukałam stosownej pomocy (czegoś w rodzaju azylu czy ptaszarni) na terenie Warszawy. Niestety- azyl dla dzikich ptaków przy Ogrodzie Zoologicznym już nie istnieje. Całkiem przypadkiem pomogła mi lekarka z pewnej kliniki weterynaryjnej (ul.Kulczyńskiego, Ursynów, tel. 22 644 06 80.) Krok po kroku radziła jak postępować ze sroczką, która była u mnie 2 miesiące. Niestety, nie dało się uniknąć pewnej zażyłości i ptak stał się zbyt ufny- zarówno w stosunku do ludzi, jak i do psów (moich, ale i obcych ...). Dlatego ważne jest ograniczać kontakty do minimum (pora roku pozwalała mi na ustawienie klatki na balkonie) i brak kontaktu z domowymi zwierzętami.

Jeśli znacie jakieś adresy mogące się okazać pomocne jeśli chodzi o dzikie ptaki, lub posiadacie doświadczenia z zakresu pomocy takim ptakom- piszcie, to może komuś pomóc!

I jeszcze jedno. Polska Federacja Ornitologiczna co jakis czas bada populację jakiegoś gatunku, poprzez obrączkowanie dzikich ptaków i wypuszczanie ich (robią to ludzie specjalnie przeszkoleni do tego celu, a ich praca pozwoliła np. określić trasę przelotów ptaków odlatujących na zimę). Jeżeli na Waszej drodze pojawi się ptak z obrączką, wiadomo- łapać go nie będziecie, bywa że jednak znajdziecie... martwego ptaka. Jeżeli taki ptak jest zaobrączkowany, osoba która znalazła ptaka powinna zdjąć obrączkę, włożyć obrączkę do koperty wraz z informacjami takimi jak: miejsce znalezienia ptaka, jego stan w momencie znalezienia, i inne, ważne wd nas informacje. To wszystko należy wysłać na adres :
Polska Federacja Ornitologiczna ZG
ul.Konopnickiej 2
40-049 Katowice


Nie wiedziałam, ze Ptasi Azyl w Warszawskim ZOO juz nie istenieje?!

Polecam również takie organizacje jak Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków (STOP): http://www.stop.eko.org.pl/portal/index.php
oraz Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP): http://www.otop.org.pl/

W razie znalezienia chorego ptaszka mozna się kontaktować ze STOPEM.
Tam w zakładce "kontakt" jest taka informacja:
Uwaga!
W sprawie chorych ptaków proszę pisać lub dzwonić bezpośrednio do Ptasiego Azylu:
(22) 670 22 07 lub (22) 619 40 41 wewn. 120
e-mail: azyl@zoo.waw.pl
lub pod informacyjny numer kom. 606 571 206

Ale jezeli ten Azyl juz nie istenieje to pewnie jest nieaktualna informacja... Postaram się dowiedzieć o co chodzi
Ja dzwoniłam tam w roku 2008 bodajże, i taką dostałam informację. Nie wiem tylko, czy nie chodziło o to, że sroki nie są objęte programem ratowania ptaków (jako "szkodniki" ).
Warto sprawdzić tę informację, nie chcę nikogo wprowadzać w błąd.

Katharsis, dzięki za bardzo pomocne informacje.
Po przeczytaniu nowej książki P.Andrzeja Kruszewicza wiem już że Azyl dla Ptaków przy w-wskim ZOO działa-namiary podane przez Katharsis09 są aktualne.
(Przy okazji gorąco polecam książkę"Moi skrzydlaci pacjenci"A.Kruszewicza-jest rewelacyjna ).


Czytałam - tez polecam - dla miłośników ptaków i nie tylko
Fajnie by było pracować w takim azylu Choć pewnie nie jest tak łatwo. Ja miałam kiedyś młodego szpaka (przyniósł go do domu mój tato,bo go ptaki dziobały) ale nie udało się go uratować. Miałam jeszcze wróbla samiczkę,był to pisklak na pół opierzony. Udało mi się go wykarmić larwami much krojonymi na pół-ładnie na tym rósł. Niestety nie mogłam go wypuścić bo miał złamaną nogę i chyba też skrzydło.Żył u mnie niezbyt długo-z dwa lata.
Ja "uratowałam" kiedyś srokę-podlota i właśnie z książki Pana Kruszewicza dowiedziałam się, że zrobiłam najgorszą rzecz jaką mogłam- zabierając podlota(już nie pisklę) z jego środowiska- gdzie za pewne był z ukrycia obserwowany przez rodziców ... Sroczkę podkarmiałam jeszcze 2-3 tygodnie i postanowiłam wypuścić- w ogrodzie rodziców (nieznany jej teren)- i tu zdarzyła się tragedia- złapały ją psy- które mój Ojczym (nie wiedząc co robię na podwórku) wypuścił z domu Strasznie się popłakałam- przez swoją głupotę i ze złości.

Jednak największym błędem było zabieranie sroki z naturalnego środowiska- czego dowiedziałam się z książki "Moi skrzydlaci pacjenci"...
Witam,

polecam gorąco n/n link: http://ptasiawyspa.hpu.pl/readarticle.php?article_id=3 można zyskać wiele adresów - pod które można się zgłosić - gdyby zaszła potrzeba pomocy rannemu ptakowi. Jako że każdy z nas mieszaka w różnych częściach PL - w/w link zawiera dane tele-adresowe punktów pomocy zlokalizowanych w całym kraju.
Pozdrawiam, K.


ďťż
Wszelkie Prawa ZastrzeĹźone! Pyza na polskich dróżkach Design by SZABLONY.maniak.pl.